Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Szóstka lepsza od Tomasovii

W derbach naszego regionu lepsze okazały się zawodniczki Szóstki Biłgoraj. Klasą dla siebie była Joanna Beda,
która narobiła sporo szkody tomaszowiankom swoją zagrywką. Miejscowe zwyciężyły 3:1, po czym wsiadły w busa i pojechały na zaległy mecz do Nowego Sącza. Gospodynie rozpoczęły niezwykle stremowane, żądne wygranej za wszelką cenę. Taka postawa nie była bez znaczenia dla wyniku partii otwarcia. Nic dziwnego, że to przyjezdne wygrały 25:20. - Widać było ten stres w poczynaniach miejscowych - tłumaczy Stanisław Kaniewski, drugi trener Tomasovii. - W tym okresie graliśmy rzetelną siatkówkę, popełnialiśmy bardzo mało błędów. W kolejnych partiach nie było już tak dobrze. Wraz z upływem czasu brakowało nam trochę sił. Gospodynie były od nas lepsze i wygrały zasłużenie. Po reprymendach trenera Szóstki Pawła Wrzeszcza gospodynie w kolejnych partiach zaczęły już dyktować warunki gry. Z bardzo dobrej strony zaprezentowała się Joanna Beda. Atakująca punktowała przyjezdne bardzo niewygodnym do odbioru serwisem. Swój koncert siatkarka rozpoczęła w drugim secie. Miejscowe poprawiły również przyjęcie zagrywki. Po udanych interwencjach w tym elemencie bardzo dobrze Szóstka radziła sobie w rozegraniu. Miało to bezpośrednie przełożenie na skuteczne ataki. Gospodynie dobrze też grały blokiem, broniły ataki Tomasovii. Nic zatem dziwnego, że podopieczne trenera Wrzeszcza wręcz zmiotły tomaszowianki z parkietu, wygrywając 25:12. Zapał gospodyń został osłabiony w trzecim secie. Szóstka zaczęła go imponująco, od prowadzenia 5:1. Błędy rozegrania, nieskończone ataki, z drugiej strony dobra postawa przyjezdnych i to zawodniczki trenera Krzysztofa Wróbla objęły prowadzenie 7:5. Od tego momentu obie szóstki walczyły punkt za punkt aż do remisu 20:20. Więcej konsekwencji w grze w kolejnych akcjach wykazały biłgorajanki, zwyciężając na przewagi 30:28. - Moje dziewczyny trochę za bardzo chciały wygrać już pierwszego seta i ta presja wyniku za bardzo je usztywniła - mówi szkoleniowiec Paweł Wrzeszcz. - Atmosfera ta udzieliła się i mnie, na niepowodzenia reagowałem zbyt nerwowo. Na szczęście, w kolejnych setach szybko złapaliśmy swój rytm i konsekwentnie graliśmy swoje. Bardzo dobre zawody, szczególnie w zagrywce, zagrała Joanna Beda. W kolejnych setach siatkarkom Tomasovii zaczęło także brakować sił. Szóstka: Beda, Kundera, Kowalik, Niemiec, Iwańska, Paluch, Rapa (libero) oraz Cieplak, Kołtan. Tomasovia: Dej, Sikora, Machoś, Watras, Szabat, Gęśla, Wereszczak (libero) oraz Gozdek, Lewandowska. (grom)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama