Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zaspały na początku

W szlagierowym meczu 16 kolejki spotkań ekstraklasy piłkarek ręcznych SPR Safo przegrało na wyjeździe z AZS AWFiS Gdańsk 24:28 (12:17).
O porażce mistrzyń Polski zadecydowała przede wszystkim słaba postawa w pierwszych minutach spotkania. Takiego początku meczu nikt się nie spodziewał. Już po 10 minutach gospodynie prowadziły 7:2 i przez większość spotkania utrzymywały bezpieczne, pięciobramkowe prowadzenie. – Faktycznie Gdańsk za szybko nam odskoczył i zamiast myśleć o budowaniu przewagi musieliśmy od początku gonić wynik – przyznaje Edward Jankowski, drugi trener mistrzyń kraju. A gra naszych piłkarek, zarówno w ataku, jak i obronie nie wyglądała najlepiej. Lublinianki pozostawiały rywalkom za dużo swobody, co te skrzętnie wykorzystywały. Na przerwę podopieczne trenera Jerzego Cieplińskiego schodziły z pięcioma bramkami przewagi i zaraz po zmianie stron odskoczyły na siedem „oczek”. – Graliśmy za mało skutecznie – podkreśla drugi szkoleniowiec SPR Safo. – Na domiar złego z bardzo dobrej strony pokazała się Małgorzata Sadowska. Jakby tego było mało, swoje trzy grosze dołożyli również sędziowie. Niemniej jednak podopieczne trenera Jana Packa pokazały kunszt i w 49 min doprowadziły do remisu (21:21). Niestety, lublinianki, zamiast pójść za ciosem, ponownie zawodziły na przedpolu rywalek i w efekcie szybko straciły nadzieję na korzystny rezultat. – A to tylko dlatego, że słabo graliśmy na „tyłach”. Za dużo również zagrywanych było piłek na koło, gdzie przeciwniczki skutecznie odpierały ataki – wyjaśnia trener Jankowski. Strata punków w Gdańsku może okazać się brzemienna w skutki. To że przewaga AZS AWFiS nad SPR Safo urosła do dwóch punktów, to jedno. Najważniejsze jest jednak to, że gdańszczanki najprawdopodobniej zakończą rundę zasadniczą na fotelu lidera. – Jest jeszcze szansa, że potkną się w meczu przeciwko AZS Politechnice, która wybitnie im nie leży. Ale pamiętajmy, że nas również czekają ciężkie spotkania i dlatego najlepiej byłoby nie oglądać się na kogoś, tylko konsekwentnie zwyciężać – dodaje lubelski szkoleniowiec. SKŁADY I BRAMKI AZS AWFiS: Sadowska – Chudzik 2, Musiał 6, Serwa 3, Naumienko 11, Koniuszaniec, Kulwińska, Wilamowska 2, Wojtas 4. Kary: 4 min. SPR: Chemicz, Pierzchała – E. Malczewska, D. Malczewska 1, Włodek, Damięcka 4, Rola 3, Majerek 2, Marzec 5, Łabul 2, Duran 3, Tyda 4. Kary: 6 min. Sędziowali: Leszek Sołodko (Legionowo) i Arkadiusz Sołodko (Warszawa).

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama