Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kryzys trwa nadal

Do zakończenia rundy zasadniczej rozgrywek ekstraklasy piłkarek ręcznych pozostało jeszcze sześć kolejek,
ale wiele wskazuje na to, że do play-off z najwyższego miejsca przystąpi AZS AWFiS. Wszystko dzięki niedzielnej wygranej nad SPR Safo, które w ostatnim czasie wyraźnie obniżyło loty. Trener Jan Packa ma twardy orzech do zgryzienia. Jego podopieczne, nadal uważane za główne faworytki do mistrzostwa, nie grają tak jak należało się spodziewać. Co gorsza, spadek formy przypadł na jeden z najważniejszych okresów. Teraz ważą się losy rozstawienia przed rundą play-off. Dlaczego zadyszka formy pojawiła się akurat w tym momencie? - Z pewnością przyczyn jest kilka. Może jesteśmy przemęczone, a może coś jest nie tak w treningach. Zresztą sama czuję, że nie gram najlepiej. Powiem więcej, na dzień dzisiejszy moja forma jest tragiczna - przyznaje Katarzyna Duran. Nastroje w lubelskiej ekipie pogarsza fakt, że porażka z \"akademiczkami” w praktyce przekreśla szanse naszej drużyny na wywalczenie fotelu lidera po pierwszej części sezonu. - Żal tej porażki, bo od początku roku przygotowywałyśmy się do tego meczu. Niestety kryzys, jaki miałyśmy we wcześniejszych dwóch spotkaniach, potwierdził się - dodaje rozgrywająca SPR Safo. Aby jednak nie być do końca czarnowidzem, zaznaczyć należy, że podopieczne trenera Jerzego Cieplińskiego również czekają ciężkie spotkania. Wyjazd do Piotrkowa Trybunalskiego czy mecz ze Zgodą Ruda Śląska na pewno nie będą \"spacerkiem”. - Kluczowe będzie również spotkanie z AZS Politechniką, która w ostatnim czasie gdańszczankom wyraźnie nie leżała. Jeśli mają gdzieś zgubić punkty, to właśnie w Koszalinie - prognozuje Edward Jankowski, drugi trener mistrzyń Polski. Inna sprawa, że SPR Safo również będzie musiało się namęczyć, aby w każdym z najbliższych spotkań wywalczyć komplet punktów. Ruch Chorzów, Zgoda, Zagłębie Lubin czy Piotrcovia to rywale wymagający i potrafiący urwać punkty każdemu. \"Najlżejszy” wydaje się być Start Elbląg, jednak mając w pamięci mecz ze Słupią Słupsk, nie jest wcale powiedziane, że wygrana podopiecznym trenera Packa przyjdzie gładko. Pamiętać należy również o tym, że lublinianki mają rozegrane o jedno spotkanie więcej niż AZS AWFiS. Stąd tym bardziej nie mogą sobie pozwolić na wpadkę. A jakby tego było mało, w lutym dojdą im jeszcze mecze w ramach Pucharu EHF, w którym SPR Safo chciałoby zawędrować jak najdalej.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama