Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pierwszy etap zakończony

Trener Motoru Ryszard Kuźma jest zadowolony z pracy, jaką wykonali lubelscy piłkarze podczas zgrupowania w Niechorzu.
Chwalił też grę drużyny w sparingach z I-ligowymi Groclinem Grodzisk Wlkp. i Lechem Poznań oraz III-ligową Kotwicą Kołobrzeg. Szkoleniowiec lublinian nie obawia się, że forma przyszła zbyt wcześnie. - Patrzyłem przede wszystkim na naszą grę, a ta wyglądała dosyć dobrze i chyba taki styl jesteśmy w stanie utrzymać do ligi - ocenił trener Kuźma. - Z samych wyników nie możemy wyciągać daleko idących wniosków. Dwa zwycięstwa cieszą, ale nie mogą nas uśpić. Po porażkach także jest dużo materiału do przeanalizowania. W trakcie pobytu na obozie Motor pozyskał jednego piłkarza - Piotra Kamińskiego, rosłego (186 cm) napastnika Lecha Poznań. Jego klub wyraził zgodę na wypożyczenie, sam zawodnik przystał na warunki, a umowa ma być podpisana dzisiaj w Lublinie. Trener Motoru pochlebnie wyrażał się o Kamińskim, twierdząc, że jest to typowy środkowy napastnik, potrafiący zastawić piłkę. Lech może też oddać do Motoru obrońcę Arkadiusza Czarneckiego, ale o jego przydatności do lubelskiej drużyny zdecydują trenerzy. Obaj zawodnicy zaprezentowali się w sparingach i zapewne zrobili wszystko, aby wypaść jak najlepiej. Filigranowy (174 cm) Piotr Boratyński (ostatnio Świt Nowy Dwór Mazowiecki) także chciałby pozostać w lubelskim zespole. - Moim zdaniem, jest trochę lepszą wersją Felińskiego, bardzo się stara - powiedział jeden z obserwatorów meczów kontrolnych. - Szkoda że nie ma lepszych warunków fizycznych. Z kolei gracze Lecha wyglądają na silnych, chociaż mogą mieć problem z nadwagą. W dotychczasowych sparingach lublinianom dopisywała skuteczność. Cieszą gole Daniela Koczona, jesienią najskuteczniejszego piłkarza Motoru, czołowego snajpera II ligi. - Mam nadzieję, że strzelecką dyspozycję utrzymam do ligi - stwierdził Daniel Koczon. - Prawdę powiedziawszy, sam byłem zaskoczony naszą postawą, naprawdę dobrą. Nie sądziłem, że po odejściu trzech kluczowych zawodników będziemy mogli tak udanie rywalizować z pierwszoligowcami. Oczywiście biorę poprawkę, że w konfrontacji z przeciwnikami z najwyższej półki każdy był maksymalnie skoncentrowany, nie żałował zdrowia. To był pracowity czas dla Przemysława Żmudy, który dwa mecze rozegrał w pełnym wymiarze, a w ostatnim sprawdzianie zdobył gola, kończąc składną akcję kolegów. - Przemek w pełni zasłużył na pochwałę i odpoczynek - dodał trener Kuźma. - Motor zakończył pierwszy etap przygotowań, trenując dwa razy dziennie. - To był bardzo ważny okres, kiedy ładowaliśmy akumulatory. Do ligi mamy 5 tygodni i teraz skupimy się na sprawach jakościowych. Przed zespołem kolejne sprawdziany. W najbliższą sobotę zaplanowano mecz w Pruszkowie ze Zniczem. Tydzień później Motor ma zagrać jednego dnia dwa spotkania. W Puławach zmierzy się z KSZO Ostrowiec i Świtem.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama