Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Czterech nowych w Koziołku

Do inauguracji rundy wiosennej w lubelskiej \"okręgówce” pozostały jeszcze prawie dwa miesiące,
ale żaden z zespołów nie próżnuje. Intensywnie do rewanżów przygotowuje się Koziołek Lublin. Podopieczni trenera Sławomira Kozłowskiego ćwiczą niemal codziennie, przeplatając zajęcia meczami kontrolnymi. Lublinianie przez tydzień przebywali też na zgrupowaniu w Puławach. - Jestem bardzo zadowolony, bo wszystko układa się po naszej myśli - mówi Sławomir Kozłowski. - Pogoda dopisuje na tyle, że tylko raz trenowaliśmy w hali. Pracujemy głównie nad taktyką, bo samo bieganie nie ma sensu. Zagraliśmy już pięć sparingów, przegraliśmy tylko z Avią i Janowianką po 1:2, ale przecież to zespoły z III i IV ligi - dodaje szkoleniowiec. Już dziś, o godz. 15.30, Koziołek zmierzy się na boisku w Puławach z Ładą Biłgoraj. To kolejny rywal lublinian z górnej półki. Do drużyny z ul. Rusałki dojdzie prawdopodobnie czterech nowych piłkarzy. Z Orląt Spomlek Radzyń Podlaski powrócił napastnik Paweł Bielak. Do niego dołączyli Mateusz Tupaj (Cisy Nałęczów) oraz Łukasz Caboń i Paweł Kołodziej z Unii Bełżyce. Występy tego ostatniego stoją jednak pod znakiem zapytania. - Wszystko zależy od tego, czy pogodzi grę z pracą - wyjaśnia trener Kozłowski i zapowiada, że to już koniec nowych twarzy w jego zespole. - Nie chcę robić rewolucji. Trzech, czterech ludzi w zupełności wystarczy - podkreśla. Tym bardziej że jedynym ubytkiem Koziołka jest odejście Jakuba Łuczyńskiego do Orląt Spomlek. Koziołkowi nie udało się natomiast pozyskać rosłego pomocnika Wojciecha Kłaka, który postanowił dalej grać w MKS Ryki. Na niewielkie zmiany zanosi się w zespole beniaminka z Gościeradowa. W sobotę zawodnicy trenera Andrzeja Rybaka zagrali swój pierwszy sparing. Ich rywalem była Tęcza Kraśnik. Gościeradów zwyciężył 3:1, zaś bramki strzelili Roman Piątek, Dariusz Bereś i Łukasz Zaborowski. Z powodu choroby w składzie gościeradowian zabrakło kilku zawodników. Ich miejsce zajęli klubowi juniorzy z drużyny prowadzonej przez Norberta Rabaniuka: Łukasz Kwiatek, Damian Grot, Marcin Cebula i Mateusz Kita. Jest niemal pewne, że kadrę zasili Artur Monastyrski ze Stali Kraśnik. Czy ktoś jeszcze może przyjść? - Raczej nie - odpowiada Andrzej Rybak, który po stronie strat swojej drużyny może zapisać nazwiska odchodzącego do juniorów Stali Kraśnik Damiana Sołtysa oraz kontuzjowanego Pawła Gajewskiego. Beniaminek ma w planach jeszcze sześć meczów kontrolnych. Najbliższy zagra w sobotę ze Stróżą. - W sparingu z Tęczą widać było, że chłopaki mają za sobą ciężki tydzień treningów i brakuje im czucia piłki. Teraz czas, żeby to zmienić, stąd właśnie będzie więcej zajęć z piłką - zapowiada trener Rybak.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama