Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wielkie zbrojenie w Dęblinie

Wszystko wskazuje na to, że Czarni w rundzie wiosennej będą znacznie silniejsi.
Kadrę spadkowicza z IV ligi, który stawia sobie za cel powrót na wyższy szczebel rozgrywek, wzmocni prawdopodobnie aż pięciu piłkarzy. Już wiadomo, że w Dęblinie zagra Sebastian Kozdrój z Wisły Puławy. Bliski jest również transfer Adama Belki z MKS Ryki. Do tej dwójki lada dzień powinni dołączyć Marek Górski i Marcin Cieśla ze Zrywu Sobolew, zespołu występującego w rozrywkach mazowieckiej ligi okręgowej. Pierwszy jest napastnikiem, drugi pomocnikiem. - W ich sprawie pozostały nam jeszcze do załatwienia formalności w Mazowieckim Związku Piłki Nożnej - informuje Janusz Kozicki, trener Czarnych. W trakcie finalizacji jest również transfer Marcina Kowalika z Orłów Kazimierz Dolny. - Na razie dołączy do nas ta piątka. Czy może dojść ktoś jeszcze? Raczej nie - dodaje szkoleniowiec. W najbliższą sobotę, o godz. 12, dęblinianie rozegrają swój pierwszy sparing. Ich przeciwnikiem będzie występująca w klasie A Góra Puławska. Kibice Czarnych, którzy przyjdą na stadion zobaczyć to spotkanie, mogą jednak nie doszukać się w składzie swego zespołu nowych twarzy. - Wszyscy są na studiach i nie wiadomo, czy będą mogli dojechać na ten sparing - wyjaśnia trener Kozicki. Również w sobotę pierwszy mecz kontrolny ma rozegrać MKS Ryki. Jego rywalem będzie Unia Krzywda. Co ciekawe, trener tego zespołu twierdzi, że odejście Belki wcale nie jest jeszcze przesądzone. - Słyszałem, że Adam ma odejść, ale z tego co wiem, to kluby jeszcze się w tej sprawie nie dogadały - mówi Krzysztof Marek. Dodaje jednak, że Belka nie trenuje z jego zespołem. Co ciekawe, nie tylko on. Większość ćwiczących to młodzież. - Zajęcia rozpoczęły się już trzy tygodnie temu, a do tej pory nie zjawili się na nich Łukasz Warda, Piotr i Kamil Jóźwikowie. Nie trenuje również Leszek Kępka, ale w jego przypadku powodem jest kontuzja - dodaje trener. Uraz wyleczył już za to Paweł Warda. To jedyny piłkarz, który wzmocni kadrę ryczan. Szkoleniowiec MKS przyznaje, że o jakiekolwiek posiłki będzie ciężko. - Nie liczyłbym na to, że ktoś przyjdzie. Po prostu nie mamy na to pieniędzy. A jeśli by się tak stało, to będzie to dla mnie miłe zaskoczenie - nie ukrywa Marek.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama