Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Problem nadmiaru bogactwa

Grzegorz Komor we wczorajszym sparingu w Łęcznej testował Przemysława Krakowiaka,
jednak nowy bramkarz nie był w stanie zatrzymać ofensywnie grających \"górników”. Sprawdzany golkiper puścił sześć goli i na tym zakończył przygodę w \"żółto-niebieskich”. Z kolei Krzysztof Chrobak przeciwko świdniczanom desygnował dwie jedenastki i obie zaprezentowały się bardzo dobrze. Już w 5 min Janusz Surdykowski zdobył prowadzenie, stojąc tyłem do bramki. A kiedy Wojciech Musuła wykorzystał błąd Macieja Kleszcza stało się jasne, że jedyną nierozstrzygniętą kwestią będą rozmiary zwycięstwa. Kibice Górnika po raz pierwszy w tym roku mieli okazje przyjrzeć się swojemu zespołowi, uważanemu za głównego kandydata do awansu. Chociaż szkoleniowiec \"zielono-czarnych” zapewnia, że jedenastka na rundę rewanżową dopiero będzie się krystalizowała, to jednak ta, która rozpoczęła mecz personalnie, sprawiała silniejsze wrażenie. Mimo to więcej goli padło po zmianie stron, a z przyjemnością wtedy patrzyło się na poczynania Sławomira Nazaruka, Krystiana Wójcika oraz wracających po pół roku Velijko Nikitovicia i Dawida Sołdeckiego. Serb, występujący na środku obrony, doskonale czytał grę, przerywał akcje rywali i inicjował swoje. Natomiast popularny \"Sołdek”, będący w wieku młodzieżowca, brylował w środku pola. Krzysztof Chrobak będzie miał nie lada problem, aby znaleźć miejsce dla wszystkich swoich podopiecznych. Tym bardziej że ze względu na uraz zabrakło Grzegorza Szymanka. - Dla mnie nie jest najważniejszy rozmiar zwycięstwa, tylko jakość gry. Poprzednią rundę spędziliśmy na obserwacji, a teraz będziemy budowali optymalną drużynę. W naszej kadrze powinno być 25-27 zawodników. Być może na następny obóz, do Dzierżoniowa, pojedzie Piotr Gozdek. Natomiast niczym nie zachwycił mnie Przemysław Rygielski i więcej nie będziemy go testowali. Spróbujemy jeszcze poszukać kogoś na lewą obronę i niewykluczone, że w sobotę, w sparingu z KSZO Ostrowiec przyjrzymy się jakiemuś kandydatowi - przyznał Krzysztof Chrobak. Po ostatnim gwizdku Pawła Gila mocno zasępioną minę miał z kolei Grzegorz Komor. - Popełniliśmy dużo błędów indywidualnych, co bezlitośnie wykorzystali gospodarze. Górnik to zespół prezentujący inną klasę i kulturę gry. Na tym etapie przygotowań w zasadzie nie powinno dojść do takiego meczu. Obnażyli nasze słabe strony i musimy z tego wyciągnąć wnioski. Nie przewiduję więcej wzmocnień a spodziewam się jedynie, że przyjedzie do nas inny bramkarz Kamil Ryłka. BRAMKI 1:0 - Surdykowski (5), 2:0 - Musuła (19), 3:0 - Gmitrzuk (58), 4:0 - Nazaruk (73), 5:0 - Wójcik (80), 6:0 - Michalak (85). SKŁADY Górnik Łęczna - I połowa: Wierzchowski, Głowacki, Mazurkiewicz, Karwan, Musuła, Piesio, Bartoszewicz, Niżnik, Kępa, Surdykowski, Buśkiewicz. II połowa: Zaremba, Kosiec, Nikitović, Gmitrzuk, Rygielski, Nazaruk, Sołdecki, Wójcik, Michalak, Bugała, Wagner. Avia: Krakowiak - Kleszcz, Chmielnicki, Pielach, Kubiak, Orzędowski, Chmura, Gralewski, Pranagal, Rusiecki, Nowak. Grali również: Białek, Galiński, Paluszek Do tej pory Avia Świdnik rozegrała trzy mecze kontrolne. Pokonała w nich Koziołka Lublin (2:1) oraz Lewart Lubartów (2:0). Tak więc klęska w Łęcznej jest ich pierwszą sparingową porażką. W planach \"żółto-niebiescy” mają jeszcze pięć gier. Najbliższą z nich zaplanowano na sobotę w Łęcznej, gdzie zmierzą się z Podlasiem. Później podopieczni trenera Grzegorza Komora zmierzą się kolejno z: Wisłą Puławy, Hetmanem Zamość, Ładą Biłgoraj i Górą Kalwaria.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama