Hetman wyjechał na obóz
Piłkarze Hetmana Gołąb, zajmującego po rundzie jesiennej dwunaste miejsce w tabeli rozgrywek lubelskiej klasy okręgowej,
- 08.02.2008 20:53
wyjechali wczoraj na obóz przygotowawczy do Węgierskiej Górki. Zgrupowanie beniaminka potrwa przez tydzień. W jego trakcie zawodnicy mają zaplanowane dwa sparingi, ale ich rywale nie są jeszcze znani.
W autokarze, który wyruszył do Węgierskiej Górki, znalazło się dwudziestu zawodników. Zabrakło bramkarza Piotra Jeduta i napastnika Marcina Ochala. Obu zatrzymały obowiązki służbowe. Z powodu kontuzji w domach pozostali również Dariusz Daszkiewicz oraz Łukasz Lewandowski. Na obóz pojechało za to trzech juniorów: Kamil Domino, Rafał Grzęda i Radosław Stawski.
Jak na razie w Hetmanie próżno szukać nowych twarzy. - Przymierzamy się do pozyskania kilku zawodników, ale na razie nie mogę zdradzić ich nazwisk - mówi Tomasz Capała, kierownik drużyny z Gołębia. Dodaje, że personalia nowych graczy zostaną ujawnione dopiero wtedy, gdy klub załatwi już wszystkie formalności związane z transferami.
Z kolei ostatni w tabeli BKS Lublin ma za sobą już dwa mecze kontrolne. Oba zakończyły się porażkami podopiecznych trenera Jerzego Rejdycha. Najpierw BKS uległ juniorom starszym Górnika Łęczna 1:8, zaś ostatnio Świdniczance 2:3. Drużyna trenuje obecnie dwa razy w tygodniu w hali w Pliszczynie. W zajęciach nie bierze udziału kontuzjowany Rafał Kosidlak. Z zamiarem odejścia do Startu Krasnystaw nosi się Przemysław Witek. Na razie do kadry dołączył tylko Łukasz Żmuda z Unii Bełżyce, któremu skończyło się półroczne wypożyczenie. Poza nim szansę treningów otrzymali trzej klubowi juniorzy: Kamil Prokop, Jakub Hajczuk i Cezary Mordel. - Myślę, że największe szanse na grę w podstawowym składzie ma Prokop - twierdzi Robert Gromysz, kierownik drużyny. - Treningi wznowić ma Tomasz Polak. Poza tym nie przewiduję już żadnych ruchów kadrowych - dodaje. Jutro BKS ma w planach rozegranie sparingu ze Sławinem Lublin.
Reklama













Komentarze