Reklama
Tłumy na gali boksu
Lubelska hala na Globusie pękała w szwach. Sześć tysięcy widzów przybyło w sobotni wieczór obejrzeć wielką galę boksu zawodowego.
- 10.02.2008 16:31
Z siedmiu spotkań na najwyższym poziomie stała walka w wadze półśredniej Damiana Jonaka z Gruzinem Aleksandrem Benidze. Jonak swój pojedynek rozwiązał bardzo dobrze technicznie. Był rozluźniony, ciosy zadawał po balansie ciała. Nie zapominał też o lewym prostym. W rezultacie wygrał jednogłośnie.
Drugim pojedynkiem, który mógł przypaść do gustu licznej publiczności, było starcie w wadze półciężkiej Dawida \"Cygana” Kosteckiego z Armenem Azizianem z Gruzji. Po trzech rundach nieznaczną przewagę miał \"Cygan”. Mimo to przeciwnik nie dawał za wygraną.
Coraz częściej trafiał mocno w tułów, demonstrował urozmaicony sposób walki, wygrywając czwartą rundę. I tak się rozochocił, że piątą zaczął od prowokacyjnego pajacowania. To go zgubiło. Zdenerwowany Polak przystąpił do ataku, kilkakrotnie silnie trafiając. Do ostatniej odsłony obaj pięściarze przystąpili z furią. Jednak precyzyjniejszy okazał się nasz bokser, odnosząc niewysokie, ale zasłużone zwycięstwo.
Wygrał także były mistrz świata federacji IBF Krzysztof \"Diablo” Włodarczyk, kończąc pojedynek z Węgrem Gaborem Halaszem przez techniczny nokaut w czwartej rundzie. A Paweł \"Harnaś” Kołodziej obronił tytuł młodzieżowego mistrza świata federacji WBC, pokonując w siódmej rundzie przez ko Laszlo Huberta (Węgry). To dwudziesta walka Polaka i dwudzieste zwycięstwo w zawodowym ringu.
Reklama













Komentarze