Czarni i MKS rozgromili rywali
Zespoły z lubelskiej \"okręgówki” rozegrały kolejną serię meczów sparingowych. Wysokiej porażki w starciu z Lublinianką doznał Sygnał Lublin.
- 11.02.2008 11:06
Podopieczni trenera Janusza Deca przegrali 0:6 (0:1). - Pierwsza połowa była wyrównana, dopiero w drugiej Lublinianka stworzyła sobie dużo okazji strzeleckich. My nie mieliśmy tylu - przyznaje Janusz Dec, trener Sygnału.
W ekipie z ul. Zemborzyckiej zabrakło Mariusza Grzegorczyka (praca) i Przemysława Pogorzelskiego, który miał w tym czasie egzaminy na studiach. Nie było również trenującego z Motorem Radosława Kaczmarczyka.
Wystąpili za to trzej klubowi juniorzy: Damian Brzozowski, Konrad Grzywacz i Kamil Kieliszek. Zdaniem trenera Deca szczególnie dobrze wypadł ten ostatni. - Myślę, że ma duże szanse na wskoczenie do składu. Ale pozostała dwójka też spisała się przyzwoicie - twierdzi J. Dec. W sobotę Sygnał zagra sparing z Hetmanem II Zamość.
W zupełnie innym nastroju kończyli swój pierwszy tegoroczny sparing Czarni Dęblin. Spadkowicz z IV ligi wygrał 6:0 z grającą w klasie A Górą Puławską. Cztery bramki strzelił Paweł Przybysz, po jednym trafieniu zaliczyli Sławomir Stachurski i Bartosz Flisek.
W składzie Czarnych nie zagrał ani jeden z pięciu nowych piłkarzy. - Wszyscy są na studiach w Białej Podlaskiej - tłumaczy Janusz Kozicki, trener dęblinian. Dziś jednak mają się zameldować na treningu. Chodzi o Sebastiana Kozdroja z Wisły Puławy, Adama Belkę z MKS Ryki, Marcina Kowalika z Orłów Kazimierz oraz Marka Górskiego i Marcina Cieślę ze Zrywu Sobolew.
Pod nieobecność nowych zawodników szansę gry dostali juniorzy: Maciej Kubiak i Dawid Osojca.
Pierwszy raz w tym roku sparowali piłkarze MKS Ryki. Potyczka z Unią Krzywda zakończyła się dla nich, podobnie jak dla Czarnych, zwycięstwem 6:0 (5:0). Łupem bramkowym podzielili się Karol Krogulec (dwa gole), Mariusz Starosz, Krzysztof Gransztof i Maciej Kępka. Jedna bramka dla ryczan padła po samobójczym trafieniu zawodnika Unii.
W składzie MKS po długiej przerwie spowodowanej kontuzja zagrał Paweł Warda. Po za tym nie było nikogo nowego.
Reklama













Komentarze