Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Znowu osłabieni

Wisła Płock przegrała w Głogowie, Vive zremisowało u siebie z MMTS Kwidzyn. Życie faworytów w tej lidze nie należy do przyjemnych.
Czy z identyczną rolą w Gdańsku poradzą sobie szczypiorniści Azotów? Nie będzie to łatwe, tym bardziej że puławianie pojadą na Wybrzeże bez kilku podstawowych graczy. Z pewnością zabraknie kontuzjowanego Artura Witkowskiego, który w ostatnim spotkaniu z Focusem Piotrków Trybunalski doznał kontuzji. - Biorę leki przeciwbólowe, skręcony palec u nogi wciąż mam spuchnięty - mówi Witkowski. - Do poniedziałku mam zwolnienie. Przed meczem z AZS AWFiS jestem jednak dobrej myśli. Już przeciwko Focusowi, grając w osłabieniu, moi koledzy pokazali charakter i umiejętności. Drużynie bardzo dobrze wychodziła gra na dwóch obrotowych i sądzę, że podobnie będzie w Gdańsku. Koniecznie musimy wygrać, tym bardziej że mecze tej kolejki, rozgrywanej już awansem, ułożyły się dla nam bardzo dobrze. Dwaj nasi najgroźniejsi rywale Vive i MMTS Kwidzyn podzielili się punktami. Musimy to wykorzystać. Pod dużym znakiem zapytania stanął też wyjazd Marcina Kurowskiego. Zawodnik w tym tygodniu nie uczestniczył w zajęciach z powodu nerwobóli w plecach. A przerwę w treningach mieli także Paweł Sieczka i Robert Nowakowski. Obaj wyjechali na uczelnię do Białej Podlaskiej. - Czasu na odpoczynek jednak nie było - przyznaje Sieczka. - Trenowałem z miejscowym AZS, by nie wypaść z rytmu. Choć wciąż mam kłopot z kolanem, to nie wyobrażam sobie, by zabrakło mnie w najbliższym spotkaniu. Gospodarze walczą o miejsce w ósemce i by przedłużyć swoje szanse, muszą z nami wygrać. A więc poprzeczka idzie w górę. - Nadal będę musiał kombinować z ustawieniem - przyznaje trener Azotów Giennadij Kamielin. - Oby znowu z dobrym skutkiem, bo chcemy wziąć rewanż na rywalach za porażkę z jesieni. - Mam nieobliczalną drużynę, potrafiącą z każdym wygrać, ale też z każdym przegrać - uważa trener AZS Daniel Waszkiewicz. - Nie mamy wielkich indywidualności, a naszą siłą jest zespołowość. Dopóki istnieje szansa na wejście do play-off, będziemy robić wszystko, by ją wykorzystać. Najpierw jednak musimy wygrać z Azotami. (grom)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama