Ostatni skok po Kulę?
Konkursy skoków w niemieckim Willingen będą ostatnim sprawdzianem formy przed zaplanowanymi na przyszły weekend
- 14.02.2008 16:44
w Oberstdorfie mistrzostwami świata w lotach. W przeciwieństwie do ostatnich zmagań, w ten weekend odbędzie się tylko jeden konkurs indywidualny (w niedzielę). Jutro zawodnicy rywalizować będą w drużynówce, w której zdecydowanym faworytem będzie Austria.
Thomas Morgenstern i spółka w tym sezonie bezsprzecznie brylują na skoczniach i ciężko wskazać ekipę, z szansami na zdetronizowanie Austriaków. Podobnie jak niemożliwe wydaje się już powstrzymanie popularnego \"Morgiego” w marszu po Kryształową Kulę. Lider klasyfikacji generalnej do pełni szczęścia potrzebuje tylko jednego zwycięstwa i niewykluczone, że odniesie je właśnie w Willingen. Szanse ma spore, gdyż obiekt Muehlenkopfschanze wybitnie \"leży” 21-letniemu skoczkowi, który przed dwoma laty zajął tutaj pierwsze i drugie miejsce. Obecnie jednak forma Morgensterna nie jest \"najwyższych lotów”, co przyznaje sam zainteresowany.
W jednym z wywiadów Austriak narzekał na zmęczenie i podkreślił, że jego wyjazd na turnieje do Japonii był błędem.
Nas natomiast najbardziej interesuje występ Polaków, którzy zaprezentują się w obu konkursach. Hannu Lepistoe zabrał do Willingen tę samą kadrę, która przed tygodniem wystąpiła w Libercu. \"Biało-czerwonych” barw bronić więc będą: Adam Małysz, Kamil Stoch, Stefan Hula oraz Maciej Kot. Od kilku dni spekulowało się, czy do Austrii pojedzie Małysz. Ostatecznie skoczek z Wisły \"przekonał” do siebie szkoleniowca kadry, po tym jak udanie zaprezentował się na wtorkowym treningu.
Jak przyznaje sztab szkoleniowy naszej reprezentacji zawodnicy, którzy zostali powołani na weekendowe zmagania, nie muszą być wcale pewni udziału w mistrzostwach świata w lotach. Wiele wskazuje na to, że do Oberstdorfu nie pojedzie Kot, którego za dwa tygodnie czeka start w mistrzostwach globu juniorów, które odbędą się w Zakopanem. Zawodnika Startu Krokiew zastąpi najprawdopodobniej ktoś z dwójki: Marcin Bachleda - Piotr Żyła.
Reklama













Komentarze