• Po porażce 0:6 z Górnikiem Łęczna powiedział pan, że to inna klasa zespołów. Jak w takim razie wytłumaczyć przegraną 0:4 z czwartoligową Wisłą Puławy...
– Do 60 minuty graliśmy lepiej, niż w wygranym 3:1 meczu z Podlasiem Biała Podlaska. Dlatego ten wynik nie oddaje wszystkiego. Jednak w drugiej połowie dokonałem zmiany ustawienia, Paweł Pranagal poszedł do przodu. Natomiast na środek obrony wprowadziłem Jacka Paździora, który razem z Marcinem Kubiakiem popełnił katastrofalne błędy. Jestem zaskoczony tym wynikiem, nie potrafię go zrozumieć i brak mi słów. Niektórzy zawodnicy skasowali się tym występem.
• Co znaczy „skasowali”?
– Że ich szanse na grę i miejsce w składzie poważnie zmalały. Zawiodłem się. Będzie im ciężko. Niektórzy chyba poczuli się już za pewnie. To, że nie mamy bardzo rozbudowanej kadry, to wcale nie oznacza, że w Avii nie ma konkurencji.
• Błędy w obronie, ale goli także nie strzeliliście.
– A powinniśmy. Słabo wpadł Wojciech Białek, ale Konrad Nowak zagrał już poprawnie. Później przesunąłem do przodu Pawła Pranagala, a do środka pomocy Mateusza Chmielnickiego. Myślę, że w Puławach Paweł zrozumiał, że jego miejsce jest w drugiej linii.
• Przeciwko Wiśle zabrakło kilku graczy.
– Przez kontuzje i choroby, ale to niczego nie tłumaczy. Niektórzy zawodnicy wypadli zaskakująco słabo.
• Robert Kazubski zagrał natomiast w sparingu Stali Poniatowa.
– Sam zrezygnował z występów w Avii, bo stwierdził, że nie będzie w stanie pogodzić treningów z nauką. Jego sprawa.
• Ciągle nie może dojechać nowy bramkarz.
– Kamil Ryłka ma kontuzję i wciąż przekłada swój przyjazd. A Łukasza Mariaka widziałem w sparingu Wilgi z Orlętami Łuków. Nie miał za dużo pracy, ale słyszałem na jego temat sporo dobrych opinii. Jeśli go chcemy, to musimy zacząć szybko działać.
• Co pan powiedział piłkarzom po sparingu?
– Padło kilka mocnych słów.
• A zawodnicy mieli coś do powiedzenia?
– Tylko ja mówiłem. Poza tym w szatni panowała cisza.
• Dobrze, że do ligi jeszcze sporo czasu.
– Musimy skończyć z błędami, grać konsekwentnie, zdyscyplinowanie i realizować założenia taktyczne. Tylko wtedy będziemy mieli szansę powodzenia. Do następnego sparingu z Hetmanem zostało 10 dni. Zobaczymy jakie wnioski wyciągną moim piłkarze.
Reklama













Komentarze