Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Katastrofy nie przewiduję

ROZMOWA Z trenerem Henrykiem Kasperczakiem
- Trudno raczej mieć wątpliwości, aby jakiś inny zespół mógł pozbawić krakowian mistrzowskiego tytułu. Tym bardziej, że Wisła przygotowała jeszcze mocniejszy kadrę niż dysponowała jesienią. Dziesięć punktów przewagi to ogromny zapas. Roztrwonienie tego byłoby katastrofą. Ale ja nie spodziewam się żadnych tego typu zjawisk. - W umownej grupie pościgowej są cztery zespoły, ale sądzę, że ich poczynania skupione będą przede wszystkim na rywalizacji o drugie miejsce. Zwłaszcza, że personalnie te ekipy są słabsze od Wisły. Druga aktualnie Legia nie dokonała nawet transferów. • A gdyby pan był trenerem Legii, to swoich piłkarzy motywował jeszcze do pościgu za Wisłą? W Warszawie niektórzy jeszcze wierzą w sens tej walki. - To jest sport, a rolą trenera jest odpowiednio przygotować zespół. Ja z natury jestem optymistą i to samo staram się przekazać zawodnikom. Wierzyć trzeba do końca i w zwycięstwo z każdym rywalem. Niestety strata wynosi aż dziesięć punktów. Gdyby to było pięć lub sześć... Wisła, w trzynastu kolejkach, musiałaby doznać trzech porażek, a i tak wciąż byłaby pierwsza. • Wisła to już kompletny zespół, lepszy od tego, który pan prowadził, z Maciejem Żurawskim, Tomaszem Frankowskim i Mirosławem Szymkowiakiem? - To drużyna solidna i zdyscyplinowana. Może natomiast nie grała z takim polotem, trochę za słaba była w ofensywie. Jednak tak było jesienią. A zimą Maciej Skorża sprowadził Wojciecha Łobodzińskiego i Radosława Matusiaka. Szkoda tylko, że kontuzji nabawił się Andrzej Niedzielan. • Tytuł to tylko przystanek do Ligi Mistrzów. Pana Wiśle awans do Champions League się nie udał. - Dużo będzie zależało od losowania. My, kiedy mieliśmy najlepszy skład, wpadliśmy na Real Madryt. I okazało się, że byliśmy za słabi. A później, po pierwszym meczu w Krakowie, nikt chyba nie przypuszczał, że wyeliminuje nas Panathinaikos Ateny. A jednak... - I jest ona słabsza, nawet od tej sprzed roku. • Nudna chyba też. Wisła zdobędzie mistrzostwo, trzy zespoły już zdegradowano. To drugi sezon, kiedy w trakcie rozgrywek dochodzi do takiej sytuacji. - Nie może być dobrze, jeśli pojawia się korupcja. Widzew i Zagłębie Lubin to przecież zespoły, które mają na koncie mistrzostwa. Dlatego trzeba z nią walczyć, i to skutecznie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama