Lekka zadyszka Motoru
Piłkarze drugoligowego Motoru powrócili z Wronek, gdzie przebywali na kilkudniowym zgrupowaniu.
- 24.02.2008 20:39
W sobotę, na zakończenie obozu, przegrali 0:1 sparingowy mecz z III-ligowym GKP Gorzów Wlkp., a dzień wcześniej zremisowali 1:1 z czwartoligowcem - Polonią Nowy Tomyśl.
- Piątkowy sparing, z Polonią Nowy Tomyśl, był najsłabszy ze wszystkich, jakie rozegraliśmy w tym roku - ocenił Mirosław Kosowski, drugi trener Motoru. - Wszyscy zawodnicy, którzy pojawili się na boisku, wypadli poniżej oczekiwań.
Widać było przemęczenie, ale po dwóch treningach dziennie takie zjawisko nas zbytnio nie zaskoczyło. Kryzys w końcu musiał nadejść. Teraz naszym najważniejszym zadaniem będzie przywrócenie świeżości i szybkości. Mamy na to dwa tygodnie.
W drugim meczu kontrolnym lublinianie zaprezentowali się lepiej, chociaż musieli uznać wyższość trzecioligowca z Gorzowa Wlkp. - Gola straciliśmy po stałym fragmencie gry, podobnie jak w środowym spotkaniu z Polonią Słubice. Tyle tylko że w tamtym sprawdzianie zmarnowaliśmy wiele podbramkowych sytuacji. W ostatniej konfrontacji okazji do strzelenia goli było mniej, ale i gorzowski zespół był bardziej wymagający. Ze szkoleniowego punktu widzenia konfrontacja była bardzo pożyteczna.
W piątek dali szansę kolejnemu piłkarzowi Młodej Ekstraklasy Lecha Poznań - Tobiaszowi Muellerowi. Następnego sprawdzianu już nie będzie. Wiele wskazuje na to, że szkoleniowców nie przekonał także Sebastian Sikora z Dolcanu Ząbki. Piotr Boratyński (ostatnio Świt Nowy Dwór Mazowiecki) z powodu kontuzji nie mógł zagrać w dwóch meczach, dlatego decyzje w sprawie tego piłkarza jeszcze nie zapadły. Z kolei Andrij Szubin zyskał przychylność trenerów, jednak przeszkodą mogą być formalności. Być może zawodnik nie zdąży dostarczyć odpowiednich dokumentów przed zamknięciem okna transferowego.
Najbliższy piątek jest ostatnim dniem zgłoszeń do II-ligowych rozgrywek. Na załatwienie spraw związanych z ewentualną grą w Motorze czekają również inni zawodnicy zaakceptowani przez trenera Ryszarda Kuźmę. Tempo pertraktacji na razie pozostawia wiele do życzenia. Wyjątkiem jest Piotr Kamiński (ostatnio Lech Poznań), który wreszcie doczekał się konkretów i złożył podpis pod umową.
W najbliższą sobotę lublinian czeka generalny sprawdzian. W Gliwicach zmierzą się z Piastem, wiceliderem drugiej ligi. Będzie to przedsmak rywalizacji o punkty.
że wiosenne zmagania Motor rozpocznie 8 marca (godz. 17) w Płocku, meczem z tamtejszą Wisłą. 16 marca zaprezentuje się lubelskim kibicom, goszcząc GKS Jastrzębie.
BRAMKI
1:0 - Małecki (40), 1:1 - Rafał Król (50).
Skład Motoru: Przygoda (56 Stachurski) - Mueller, Maciejewski, Kiciński, Sikora - Szubin, Żmuda (31 Ocholeche, 61 Maziarz), R. Król - Kowalczyk (70 Kamiński), K. Król (55 Stachyra), Popławski (70 Kołodziejski).
GKP Gorzów Wielkopolski - Motor Lublin 1:0 (1:0)
Bramka: Malinowski (30).
SKŁADY
Motor: Mierzwa - Syroka, Ptaszyński, Płotka, Kowalczyk - Ocholeche, Maziarz, Żmuda (70 Szubin) - Stachyra, K. Król (75 Popławski), Kołodziejski (55 Kamiński).
GKP Gorzów: Dłoniak - Ruminkiewicz, Kozioła, Więckowski, Ziemniak - Szczurek (46 Grabowski), Chrobot, Maliszewski (46 Szwiec), Szałas - Malinowski (65 Erlich), Gajewski (65 Pawlak).
Najskuteczniejszy piłkarz lubelskiego Motoru wystąpił ostatnio w nowej roli - bocznego arbitra, sędziując dwa mecze swoich kolegów. - Zdecydowanie wolę grać w piłkę niż biegać z chorągiewką przy linii - powiedział Daniel Koczon. - Ale teraz wolałem trochę odpuścić, ponieważ lekko naciągnąłem mięsień. Przed wznowieniem rundy wiosennej wolę nie ryzykować przypadkowej kontuzji.
Z powodu urazu w ostatnim sprawdzianie zabrakło także Łukasza Misztala i trenerzy eksperymentowali z obsadą lewego obrońcy. Na tej pozycji wystąpił m.in. Paweł Kowalczyk (ostatnio Pogoń Leżajsk).
Reklama













Komentarze