Ministerstwo Skarbu Państwa delegowało do rady nadzorczej kraśnickiej Fabryki Łożysk Tocznych działacza PO i biznesmena, który handluje z fabryką.
Rafał Panas
03.03.2008 18:57
Skandal wybuchł na sobotnim posiedzeniu Rady Nadzorczej FŁT. Ministerstwo Skarbu Państwa zwołało ją po to, by odwołać prezesa Włodzimierza Kasicę - człowieka, który objął to stanowisko za rządów Jarosława Kaczyńskiego (PiS).
Do odwołania jednak nie doszło. Bo wyszło na jaw, że delegowany przez Skarb Państwa nowy członek rady nadzorczej Wiesław Kołczewski prowadzi interesy z fabryką. Jest prezesem i współwłaścicielem spółki Annex. A ta od siedmiu lat zarabia na dostarczaniu do FŁT materiałów biurowych, papieru ksero i do drukarek komputerowych.
Tymczasem przepisy są jasne: członek rady nadzorczej spółki należącej do państwa nie może w niej pracować ani świadczyć dla niej jakichkolwiek usług. Kołczewski został członkiem rady nadzorczej 18 lutego. Jednak Annex nadal handluje z fabryką. W tym roku (do 25 lutego) sprzedała towar za 26 tys. zł, przez cały rok ma dostać zamówienia na 77 tys. zł.
Kołczewski jest także radnym PO w powiecie kraśnickim, współpracownikiem burmistrza Kraśnika Piotra Czubińskiego i byłym asystentem posła Wojciecha Wilka (obaj z Platformy).
Członkowie rady nadzorczej nie chcą oficjalnie komentować tej sprawy. - Moim zdaniem doszło do złamania prawa i trzeba to wyjaśnić - mówi jeden z nich i odsyła do przewodniczącego rady Andrzeja Leszczyńskiego z Ministerstwa Skarbu Państwa. Sekretarka Leszczyńskiego obiecała, że ten oddzwoni, ale telefonu nie doczekaliśmy się.
- Moja firma ma kontakty handlowe z FŁT - przyznaje Kołczewski. I szybko dodaje: - Zaraz będę w fabryce i złożę oświadczenie, że kończymy współpracę. Robię to żeby nikt nie miał wątpliwości, choć ja ich nie mam. Składając dokumenty na konkurs do rady nadzorczej podpisałem oświadczenie, że spełniam wszystkie warunki.
Skarb Państwa będzie musiał sprawdzić czy biznesmen nie skłamał starając się o miejsce w radzie nadzorczej. O to co zrobi zapytaliśmy wczoraj biuro prasowe ministerstwa. Czekamy na odpowiedź.
Komentarze