Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Duży ścisk

W sobotę o godz. 15 Motor podejmie Odrę Opole
Trzy punkty zdobyte kosztem Odry mogą mieć swoją wagę na koniec sezonu. Jesienią w Opolu \"motorowcy” skasowali komplet punktów i liczą, że i tym razem \"Oderka” popłynie. Innego zdania są natomiast goście. Tomasz Copik, gracz \"czerwono-niebieskich”, zapowiada walkę o zwycięstwo. Jak dotąd Odra kroczy od remisu do remisu. Przed tygodniem podopieczni holenderskiego trenera Roba Delahaije w nudnym i bezbramkowym stylu podzielili się punktami z ŁKS Łomża. Lublinianie zaliczyli, chyba raczej wkalkulowaną, porażkę na Konwiktorskiej w Warszawie. - Najważniejsze, żebyśmy podnieśli się po słabym meczu w Warszawie i pokazali, że boisko przy Al. Zygmuntowskich należy do nas - mówi trener Ryszard Kuźma. Motor jest bliskim sąsiadem Odry w tabeli, a w przypadku wygranej lublinianie przeskoczą rywali. W dole ligowej stawki powoli zaczyna robić się spory ścisk. Kmita Zabierzów przeżywa prawdziwą metamorfozę i łupi z punktów nawet możniejszych od siebie. Do wydostania się z czerwonej strefy \"biało-czarnym” brakuje już tylko czterech oczek. Ostatniego słowa nie powiedzieli również w Stalowej Woli i Łomży. Trzy punkty zdobyte kosztem opolan są dla \"motorowców” niemal imperatywem. Jesienią Motor pokonał Odrę w Opolu 2:0, po golach Mateusza Kołodziejskiego i Piotra Prędoty. O podobny rezultat w Lublinie może być trudno. -Tamta drużyna ma niewiele wspólnego z obecną - broni się Tomasz Copik i wylicza: Mieliśmy spory dopływ świeżej krwi. Odeszło od nas dziewięciu piłkarzy. Prowadzi nas nowy szkoleniowiec z Holandii. A efekty? Na razie trudno powiedzieć. Będziemy mądrzejsi po spotkaniach z ligową czołówką. Wiosenny start zawsze jest trudny, ale teraz jesteśmy silniejsi i liczymy na zwycięstwo - mówi eks-łęcznianin. W składzie gospodarzy zabraknie kartkowicza Bernarda Ocholeche. Nie w pełni sił jest Łukasz Misztal, który najprawdopodobniej będzie wspierał kolegów jedynie na ławce rezerwowych. Z kolei świeżo pozyskany Karol Drej leczy kontuzję i powróci do treningów dopiero za cztery tygodnie. W praktyce jedyną dobrą wiadomością z Al. Zygmuntowskich jest możliwość skorzystania z usług Daniela Koczona, który również miał pauzować za nadmiar kartek. Od przymusowej karencji czołowego strzelca \"żółto-biało-niebieskich” uratowało skrupulatne sprawdzanie protokołów, w tym ze słynnego lania we Wrocławiu. - Przyjeżdżamy w najsilniejszym zestawieniu. Znamy problemy Motoru. Trenerzy zrobili dokładne rozeznanie. Słabe strony gospodarzy? Wiem, ale nie powiem - puszcza oko Tomasz Copik, który liczy na wsparcie opolskich kibiców. Na spotkanie do Lublina, specjalnym pociągiem, wybiera się ponad dwustuosobowa grupa kibiców Odry.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama