Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Motor przygotuje się na odejście piłkarzy? „Wierzę, że to my będziemy wyprzedzać pewne ruchy"

Motor w najbliższych okienkach może stracić swoich najważniejszych piłkarzy. Już w lecie mówiło się o odejściu Jacquesa Ndiaye. Pojawiają się plotki o zainteresowaniu Karolem Czubakiem z Czech, a od dawna na celowniku wielu klubów jest Filip Luberecki. Trener Mariusz Misiura wierzy jednak, że klub z Lublina będzie gotowy na odejście swoich zawodników.
Motor przygotuje się na odejście piłkarzy? „Wierzę, że to my będziemy wyprzedzać pewne ruchy"
Według plotek Karol Czubak może wkrótce zamienić Motor Lublin na Slavię Praga

Autor: DW

Brak dyrektora nie przeszkadza

Na razie Motor ciągle musi sobie radzić bez dyrektora sportowego. Minął już ponad miesiąc, ale Zbigniew Jakubas nadal nie znalazł następcy Veljko Nikitovicia. Żółto-biało-niebiescy na razie jakoś sobie jednak radzą.

– Mamy bardzo szeroki sztab, praktycznie 20-osobowy. My potrafimy się dopasować do danej sytuacji i w warunkach bez dyrektora funkcjonować. Jak zawodnik ma kontrakt, to nie jest taki moment, że musi z kimś negocjować. To jest taki etap, że my nie musimy sobie tym zaprzątać głowy. Rozmowy są prowadzone, ja rozmawiam z panem Jakubasem na tematy sportowe i z prezesem Jabłońskim, co teraz możemy jeszcze zrobić, żeby osiągać lepsze wyniki – wyjaśnia Mariusz Misiura.

I dodaje, że rozmowy z graczami, którzy w zimie mogą trafić do Lublina cały czas są prowadzone. Tak samo ich obserwacje. 

– Rozmawiamy i oglądamy zawodników pod kątem zimowego okienka, wierzymy, że będą przydatni. Oglądamy ich na materiałach wideo, są zaplanowane dwie-trzy wizyty obserwacji na żywo. Jeśli chodzi o taką pracę codzienną, to jest na bardzo wysokim poziomie i brak dyrektora tego nie zaburza. Wierzę, że odpowiedni następca zostanie wybrany. My nie odczuwamy trudności, że nie ma dyrektora czy, że prezes ogłosił swoje odejście. Wierzę, że w odpowiednim momencie wszystkie stanowiska będą zajęte. W mediach więcej się o tym pisze, niż my odczuwamy to na co dzień – zapewnia szkoleniowiec.

Będą gotowi na odejścia czołowych piłkarzy

W ostatnich dniach pojawiły się informacje z Czech, że Slavia Praga jest zainteresowana Karolem Czubakiem. A to przecież klub, w którym występuje już dwóch Polaków: Oskar Kubiak i Wiktor Nowak, a Slavia gra w tym sezonie w Lidze Mistrzów.

– Im lepiej my będziemy grali, im wyniki będą lepsze, tym zainteresowanie naszymi zawodnikami będzie rosło. Moją rolą jako trenera jest zbudować drużynę która będzie osiągała coraz lepsze wyniki. Jednocześnie pracując dwutorowo lub nawet trzytorowo, czyli przygotować zawodników do zastąpienia naszych najlepszych piłkarzy. Nie ma co ukrywać, że jak Karol strzeli 20 bramek, Jacek 18, a Fabio 15, że za nich nie przyjdą oferty, czy oni nie będą chcieli spróbować swoich sił w silniejszych ligach – mówi trener Misiura.

Szkoleniowiec w drużynie ma już jednak potencjalnych następców, a kolejni mają się pojawić w zimowym okienku transferowym. Motor chce być przygotowany na potencjalne transfery wychodzące.

– Im lepiej będziemy grali, tym zainteresowanie naszymi piłkarzami będzie wzrastało. Ryzyko, że któryś odejdzie pewnie też. Wierzę w naszą mądrość budowania drużyny. Po to są młodzi: Tall, Posmyk, Gregorski czy Aiko na skrzydle. Wierzę, że dwa-trzy transfery, jakie robimy w zimie, to nie będą transfery, które wejdą od razu do jedenastki, tylko dadzą nam czas pracy z zawodnikami, że jeżeli ktoś odejdzie, to będziemy mieli zawodnika, który będzie gotowy na daną pozycję, a nie dopiero będziemy go szukać. Wierzę, że to my będziemy wyprzedzać pewne ruchy, który się wydarzą, a nie że niektóre nas wyprzedzą – przekonuje opiekun żółto-biało-niebieskich.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama