Już w partii otwarcia mieliśmy duże emocje. Gospodarze odskoczyli na 6:3 ataku Rana Takahashiego i po błędzie dotknięcia siatki przy bloku gości. Drużyna z Bełchatowa szybko odrobiła straty, a następnie objęła prowadzenie 10:7, 12:9. Środkowa część seta była wyrównana: 19:19, 20:20, 22:22, 23:23. Po ataku Alana Souzy goście wyszli na 25:24. Do remisu doprowadził Takahashi (25:25). Dwa ostatnie słowa należały do rywali. Najpierw Grzegorz Łomacz zablokował przyjmującego z Japonii, a następnie to samo zrobił Mateusz Nowak (27:25 dla Skry).
Pierwsza część drugiego seta była wyrównana. Żadnej ze stron nie udało się uzyskać bezpiecznej przewagi. Dopiero w połowie partii Bogdanka LUK wyszła na prowadzenie 18:15. Mateusz Malinowski skończył atak na 20:17.
W końcówce górą byli już gospodarze. Marcin Komenda zapunktował blokiem na 23:19. W kolejnej akcji Igor Grobelny zepsuł atak. Pierwszą piłkę setową Bełchatowianie obronili. Przy drugiej byli już bezradni. Punkt na wagę wygranej zdobył Mateusz Malinowski (25:20).
W trzeciej odsłonie długo utrzymywał się wynik bliki remisu: 5:5, 7:7, 9:9, 12:12. Dopiero w drugiej części seta lekką przewagę zaczęli zyskiwać gospodarze. Po ataku Malinowskiego było 17:15, a Mikołaj Sawicki skończył atak na 19:17. Daenan Gyimah zapunktował na 20:19, a szkoleniowiec Skry Krzysztof Stelmach poprosił o przerwę w grze.
Po serii błędów w ataku i obronie Lublinianie stracili prowadzenie (22:23). Z przerwy w grze skorzystać musiał Stephane Antiga. Pierwszą piłkę setową mieli przyjezdni. Na remis 24:24 zaatakował Wilfredo Leon. Teraz role się odwróciły. Mikołaj Sawicki skończył atak na 25:24 dla Bogdanki LUK. Seta zakończył Mikołaj Sawicki kiwając za blok Bełchatowian (26:24 dla Lublinian).
Czwarta odsłona była już ostatnią. Podobnie do poprzednich partii jej losy rozstrzygnęły się w końcówce, w której na 23:20 piłkę skacząc do bloku przebił Mikołaj Sawicki. Przyjmujący skończył atak na 24:21. Bełchatowianie jednak doprowadzili do remisu 24:24.
Dwa kolejne punkty zostały zapisane gospodarzom. Najpierw atak zakończył Sawicki, a w kolejnej akcji w ataku pomylił się Antoine Pothron (26:24, a w meczu 3:1). To już czwarte ligowe zwycięstwo Lublinian.
Statuetkę MVP otrzymał przyjmujący Bogdanki LUK Mikołaj Sawicki.
- Spodziewaliśmy się ciężkiej walki. Bełchatów to bardzo dobra drużyna. Na szczęście w tym sezonie mamy dobry zespół, który potrafi wygrywać - powiedział po końcowym gwizdku Mikołaj Sawicki.
- Zespół z Lublina pokazał, że ma szeroką ławkę rezerwowych. Oprócz pierwszego seta, zagrał bardzo dobre spotkanie - stwierdził Mateusz Nowak, środkowy Skry Bełchatów.
Bogdanka LUK Lublin - PGE GiEK Skra Bełchatów 3:1 (25:27, 25:20, 26:24, 26:24)
Bogdanka LUK: Gueye, Komenda, Leon, Grozdanov, Takahashi, Sasak, Ogawa (libero) oraz Sawicki, Malinowski, Gyimah, Prokopczuk
PGE GiEK Skra: Łomacz, Puthron, Grobelny, Souza, Nowak, Szalacha, Kowalski (libero) oraz Bień.

Komentarze