Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Prezenty na urodziny

Raport przed 20 kolejką piłkarskiej III ligi
Górnik Łęczna podejmie dziś o godz. 15 Avię Świdnik. Po ostatniej kolejce gospodarze objęli prowadzenie w tabeli i z pewnością zechcą potwierdzić swój prymat, inkasując kolejny komplet punktów. - Nie mamy żadnych kartkowych karencji, ani kontuzji. Trener Krzysztof Chrobak będzie miał w kim wybierać - referuje stan kadrowy kierownik łęcznian Mirosław Budka, który we czwartek świętował 36 urodziny. Prezent? - Oczywiście zwycięstwo w prestiżowej regionalnej rywalizacji - śmieje się popularny \"Budkin”. - Mirkowi może się udać. Może, bo zmagamy się z ogromnymi problemami kadrowymi. Zabraknie Konrada Nowaka i Roberta Chmury, kontuzję złapał Mateusz Chmielnicki, a Maciek Kleszcz pauzuje za kartki. Sięgnę po głębokie rezerwy, ale i tak zagramy fajny mecz. Dlaczego? Bo nikt na nas nie stawia. I tutaj widzimy naszą szansę. W razie porażki nikt nie urwie nam głowy - mówi trener \"żółto-niebieskich” Grzegorz Komor. Prezent urodzinowy, jeszcze przed meczem, otrzymał od trenera Przemysława Cecherza wczorajszy jubilat - Marek Piotrowicz. Wiele wskazuje na to, że ofensywny pomocnik Hetmana w spotkaniu z Hutnikiem wystąpi wreszcie na \"swojej” pozycji - lewej pomocy. - Będzie zdecydowanie lepiej - cieszy się 27-latek i obiecuje, że postara się ukłuć gości z Suchych Stawów. - Łatwo nie będzie. To trudny rywal, preferuje techniczna grę. Nie wolno dać im poklepać piłki - mówi II trener Zbigniew Pajak, który zwraca baczną uwagę napastnika Hutników Pawła Wasilewskiego, do którego w okresie transferowym wzdychał Przemysław Cecherz. Przed tygodniem rywalizujący z łęcznianami o pierwszą lokatę Hetman zostawił dwa punkty w Radzyniu, choć piłkę meczową miał na nodze kapitan Andrzej Wachowicz. To był drugi niewykorzystany rzut karny \"Groszka” z rzędu. Poprzednie pudło przytrafiło się w meczu z Wierną, wtedy także zamościanie podzielili się punktami. Kto będzie wykonywał jedenastkę w meczu z Hutnikiem, o ile oczywiście zostanie podyktowana? - Igor Migalewski albo Prejuce Nakoulma. Andrzej niech sobie odpocznie - mówią w Hetmanie. Mecz z Hutnikiem zostanie rozegrany jutro o godz. 13. Podopieczni trenera Marka Majki będą mogli w pełni zaprezentować swoje umiejętność gry w defensywie. Orlęta zagrają w Nowym Sączu z Sandecją. \"Górale” sięgnęli w przerwie zimowej po kilku piłkarzy z ligową przeszłością, w tym po znanego z występów w Cracovii Piotra Banię. Tymczasem... - Miało być tak dobrze, a znowu jest jak jest - po dwóch remisach z rzędu fani \"biało-czarnych” są naprawdę poirytowani. W pacyfikacji nastrojów mają być pomocne trzy punkty. - Jedziemy na spokoju. Skoro mają atakować, to my będziemy kontrować - mówi zrelaksowany Rafał Borysiuk. Radzynianie udali się w podróż w Beskidy dzień przed meczem. - Międzylądowanie będzie w Brzesku. To dobrze, zagramy wypoczęci - mówią zawodnicy Orląt. Podobno nigdzie nie wieje tak jak w Kieleckiem - żartuje trener Marek Sadowski. Tyle, że po ostatnim występie biłgorajan przeciwko Górnikowi Wieliczka do powiedzenia można by dołożyć drugi człon: I w defensywie Łady. Według zapowiedzi szkoleniowca \"biało-niebieskich” w Małogoszczu ma być już zdecydowanie lepiej. Taka wpadka jak z Górnikiem Wieliczka zdarza się tylko raz - przekonuje Marek Sadowski i zapewnia, że jego podopieczni są żądni rehabilitacji. W składzie Łady zabraknie studenta Ernesta Chomicza. Jednka większy zgryz ma trener Cezary Ruszkowski. W Wiernej nie zagrają Rafał Grzyb i Mateusz Kleszcz.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama