Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kilka ciekawych odpowiedzi

ROZMOWA Z Przemysławem Cecherzem, trenerem Hetmana Zamość
- To mało. W tej lidze, gdzie każdy może wygrać z każdym, taka przewaga niczego jeszcze nie zapewnia. Przecież przed nami jeszcze kilka spotkań i Górnik może zostawić punkty, choćby w Stróżach. Nas również czeka trudny wyjazdowy mecz do Wolbromia. Ta kolejka powinna udzielić kilku ciekawych odpowiedzi. - Zawsze można czegoś żałować. Staram się nie podchodzić do piłki w ten sposób. W końcu jeden punkt to też zdobycz. Często również wygrywaliśmy, a przyznam, że niektóre z tych spotkań rozstrzygnęliśmy na swoją korzyść ze sporym szczęściem. - Nie i od razu wytłumaczę dlaczego. Rzućmy okiem na tabelę i punktację. W tej chwili mamy aż 12 oczek przewagi nad szóstym zespołem w stawce. Chyba tylko kataklizm mógłby sprawić, że ta przewaga mogłaby stopnieć. Oznacza to, że już mamy awans do zreformowanej II ligi. Czyli cel minimum mamy w garści, a skoro tak, to czemu nie sięgnąć po więcej. Taka okazja może się już nie powtórzyć. Rozmawiałem z chłopakami i widzę, że dla nich to również wielka rzecz. Doskonała okazja, żeby się pokazać, nadać tempa swojej karierze sportowej. Na pewno nie zrezygnujemy z walki o pierwsze miejsce. Tym bardziej, że słychać głosy o możliwości barażów o wejście do I ligi. Zasady awansu nie są do końca takie pewne i oczywiste. - I wypadł tam bardzo dobrze. Zresztą, cały zespół rozegrał udane zawody. Cieszę się ze zwycięstwa, choć nie ukrywam, że mocno zirytowała mnie nieskuteczność. Rafał Turczyn nie skorzystał nawet z sytuacji sam na sam z bramkarzem. Wypracowywaliśmy ciekawe kontry cztery na dwa, pięć na trzy, ale niestety z fatalnym wykończeniem. Będziemy nad tym pracować. - Wygląda na to, że tak. Poprzednie ustawienie było podporządkowane konkretnym wykonawcom. Teraz wypadły nam dwa bardzo ważne ogniwa (Dawid Bartos i Łukasz Sękowski - red.) i sytuacja zmusiła nas do zmiany taktyki. Okazało się, że gra skrzydłami wypaliła i chętnie powtórzymy ten wariant w Wolbromiu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama