Chcemy igrzysk w każdym powiecie
ROZMOWA z Józefem Poteruchą, szefem Rady Wojewódzkiej LZS w Lublinie
- 10.04.2008 14:24
- Jako zrzeszenie mamy ugruntowaną pozycję przy organizacji imprez ogólnopolskich, w których biorą udział tysiące osób. Cieszy mnie to, że jesteśmy dyspozycyjni, nasi działacze mają duży zmysł organizacyjny. Każdy kto do nas przyjeżdża chwali nas za profesjonalizm, jest pod wrażeniem gościnności i życzliwości z jaką spotyka się na Lubelszczyźnie.
- Absolutnie nie. Organizowany przez nas kolarski wyścig przyjaźni polsko-ukraińskiej był przez ukraiński związek piłkarski podany w prezentacji oferty organizacji Euro 2012 jako przykład dobrej współpracy Polski i Ukrainy. To nam pochlebia.
- Ponad 20 tysięcy, z czego około 400 jednostek organizacyjnych. Są to np. kluby piłkarskie, wielosekcyjne, uczniowskie i turystyczne. Cieszy mnie to, że coraz więcej osób bierze udział we współzawodnictwie sportowym w wielu dyscyplinach.
- Z dotacji Urzędu Marszałkowskiego. To 140 tys. zł rocznie. Jako ciekawostkę powiem, że np. wielkopolski LZS ma do dyspozycji pół miliona, a mazowiecki aż 900 tysięcy zł rocznie. To oznacza, że już na starcie nie mamy równych szans. A tymczasem we współzawodnictwie dzieci i młodzieży w 2007 roku byliśmy na pierwszy miejscu w Polsce.
.
- Istotnym jest utrzymanie stanu posiadania członków i zwiększenie liczby jednostek strukturalnych. Ponadto chcemy organizować igrzyska rekreacyjno-sportowych w każdym powiecie i szereg imprez rangi ogólnopolskiej czy nawet międzynarodowej. Nastawiamy się na dalszą realizację programu \"Piłkarska kadra czeka”. W ten sposób można wychowywać młodzież w duchu sportowym. Ważna będzie współpraca z samorządami.
- Zgadza się. Zadań jest dużo. Mam nadzieję, że uda się nam je wszystkie zrealizować. I że może w końcu dochowamy się jakichś olimpijczyków
Reklama













Komentarze