Lubelskie Centrum Żeglarstwa miało zbudować marinę na terenie dzierżawionym od Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Gdy jasne stało się, że fundacji nie uda się nie zgromadzić na tę inwestycję pieniędzy, ludzie zasiadający w jej władzach zaczęli rezygnować ze swoich funkcji. Z członkostwa w radzie fundacji zrezygnował m.in. jej założyciel i jeden z najbogatszych lublinian, Artur Kawa.
- Z informacji, które do nas trafiały i według przekazów medialnych wynikało, że fundacja nie ma prawnej reprezentacji - mówi Miłosz Bednarczyk, rzecznik MOSiR. - Pojawiły się wątpliwości, bo według Krajowego Rejestru Sądowego fundacja ma przedstawiciela - dodaje Bednarczyk.
W sądzie w Świdniku przejrzeliśmy akta rejestrowe fundacji. Okazuje się, że kilka osób złożyło swoje rezygnacje do fundacji, a ta nie przekazała ich do sądu rejestrowego. Co ciekawe w aktach KRS można zauważyć, że korespondencja sądowa wysyłana do fundacji jednak jest odbierana. Na zwrotnych potwierdzeniach odbioru próżno jednak szukać pieczątki Lubelskiego Centrum Żeglarstwa. Zamiast tego widzieliśmy pieczątki spółki Emperia Holding i spółki Stokrotka.
MOSiR wystąpił już do sądu o jasne stanowisko, czy fundacja nie ma władz i poprosił sąd, by dla LCŻ ustanowił kuratora. Brak partnera do rozmów utrudniał dochodzenie przez MOSiR zapłaty zaległego czynszu. Jak podaje Bednarczyk od stycznia do czerwca takich zaległości uzbierało się w sumie 49,8 tys. złotych. A dług stale rośnie.
Co ciekawe, Lubelskie Centrum Żeglarstwa ma kilkunastu poddzierżawców. MOSiR chciał ich przejąć, by czynsz wpłacali na jego konto, a nie na rachunek fundacji. - Nie ma pozytywnego odzewu, najemcy nie chcą z nami współpracować - stwierdza Bednarczyk.
MOSiR chce też sprawdzić, czy najemcy płacą fundacji. Wystąpiła już do urzędu skarbowego z pytaniem, czy LCŻ składa rozliczenia.W listopadzie 2011 r. fundacja wydzierżawiła Marinę na 30 lat. Zobowiązała się, że do listopada 2014 wybuduje i uruchomi ośrodek żeglarski inwestując nie mniej, niż 5 mln zł. Koszt wszystkich prac szacowała początkowo na 8 do 10 mln zł. Wielkie plany zostały tylko na papierze. W maju Krzysztof Żuk, prezydent Lublina, zapowiedział, że miasto samo wybuduje marinę. Chce wystąpić po środki unijne.
Reklama
Miała być marina, a jest dług. Kurator sądowy przejmie kontrolę nad fundacją?
Kurator sądowy może przejąć kontrolę nad fundacją, która miała zbudować centrum żeglarskie nad Zalewem Zemborzyckim. W taki sposób chce ułatwić sobie odzyskanie zaległego czynszu za tereny ośrodka Marina.
- Dominik Smaga
- 18.07.2014 06:30

Data dodania:
18.07.2014 06:30
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze