Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kolarz ważniejszy od kierowcy

Robotnicy pospiesznie poprawiają wystające z asfaltu lub zapadnięte studzienki burzowe.
Wszystko po to, żeby 3 maja uczestnicy wyścigu kolarskiego mieli gładką drogę. Ale kierowcy na remonty na innych ulicach... muszą sobie poczekać. Na Głębokiej ustawia się większy niż zwykle sznur samochodów, jadących do centrum Lublina. Wczoraj korek zaczynał się już w połowie ulicy Wileńskiej, bo na Głębokiej wodociągowcy remontują studzienki na prawym pasie jezdni. Podnoszą lub obniżają żelastwo tak, żeby ich wloty znajdowały się dokładnie na poziomie drogi. - Wpusty deszczowe na Głębokiej remontowane są na zlecenie władz miasta - mówi Halina Szyłkajtis, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. - Prace są związane z zaplanowanym na 3 maja wyścigiem rowerowym - dodaje. Cykliści przejadą następującą trasą: Zana (przy Globusie)-Filaretów-Zana-Nadbystrzycka-Jana Pawła II-Armii Krajowej-Bohaterów Monte Cassino-Wileńska-Głęboka-Nadbystrzycka-Zana (przy Globusie). - Na trasie przejazdu poprawionych zostanie kilkanaście studzienek - zapowiada Ludwika Stefańczyk z Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta. - Na innych ulicach też oglądaliśmy studzienki, ale tam będziemy je regulować w maju. - To znaczy, że uczestnicy wyścigu są traktowani przez miasto lepiej niż nasi kierowcy? - To po prostu kwestia mocy przerobowych - wyjaśnia Stefańczyk. Po długim weekendzie robotnicy mają się zabrać za studzienki na os. Mickiewicza i ul. Struga. Nocami mają poprawiać wloty kanalizacji na al. Kraśnickiej. - W maju będziemy prowadzić kolejne przeglądy, a potrzebne naprawy będą w czerwcu - zapewnia Stefańczyk. - Niezależnie od wszystkiego będziemy w trybie interwencyjnym poprawiać studzienki zgłoszone nam przez mieszkańców, oczywiście w miarę możliwości.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama