Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Tenis stołowy: Alfa poległa w Nadarzynie

Alfa ma już tylko teoretyczne szanse na awans do ekstraklasy
Tego nie spodziewał się nikt. Rewelacyjna w sezonie zasadniczym Alfa przegrała w pierwszym meczu barażowym w Nadarzynie aż 0:10. A to oznacza, że przed rewanżem radzynianie mają już tylko iluzoryczne szanse na awans do ekstraklasy. Ale kto wie jak potoczyłyby się losy spotkania, gdyby w pierwszym pojedynku lider gości Dmitrij Fareitarau pokonał Chińczyka Yo Longa. Po dwóch setach Białorusin prowadził 2:0, jednak rywal zdołał jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Ewentualna wygrana pozwoliłaby tenisistom Alfy nabrać wiary we własne siły. Możliwość zachowania nadziei przed spotkaniem rewanżowym (3 maja) przepadły definitywnie po walkach deblowych, dwukrotnie przegranych po 2:3. - Na naszą porażkę złożyło się kilka aspektów - wyjaśnia trener Alfy Dariusz Wierzchowski. - Pierwszą jest to, że GLKS przez dwa ostatnie tygodnie miał możliwość trenowania z najlepszym chyba teraz zespołem w kraju Trasko Ostrzeszów. Drugi to hala i sprzęt. Choć oczywiście takie same dla obu zespołów. Jednak w Radzyniu gramy na stołach butterfly, natomiast w Nadarznie mają doniki. A te są już przestarzałe, piłeczka ma niższy kozioł. Przy decydujących piłkach, kiedy dochodzą nerwy, presja publiczności ma to znacznie. Uczulał nas na to Bartosz Such, jeden z najlepszych polskich graczy, którego spotkaliśmy przed meczem. Podczas sezonu zasadniczego wygrywaliśmy spotkanie za spotkaniem, więc sytuacja w barażu była dla moich zawodników czymś zupełnie nowym. Na takich stres nie byli chyba przygotowani. Liczyłem się z porażką 4:6 lub 3:7, wówczas awans byłby sprawą otwartą - kontynuuje szkoleniowiec. - Ale 0:10 pozbawia nas już wszelkich złudzeń. Oczywiście zagramy rewanż, jednak już od tego poniedziałku rozpoczynamy przygotowania do nowego sezonu. Naszym celem będzie ekstraklasa, a do walki o nią chcemy przystąpić gotowi, bez zaskoczenia. Nie znam jeszcze kształtu naszego zespołu, choć mogę przyznać, że podpisaliśmy nowy kontrakt z Dimą Fareitarau. Yu Long - Dmitrij Fareitarau 3:2 (13-15,8-11,11-5,11-9,11-5) * Aleksander Wieteska - Rafał Łaszczyński 3:0 (11-6,11-4,11-5) * Zbigniew Grześlak - Piotr Kołaciński 3:1 (11-8,11-13,11-3,11-1) * Kazimierz Wiszowaty - Michał Wierzchowski 3:0 (11-6,11-7,11-7) * Grześlak/Wiszowaty - Kołaciński/Fareiterau 3:2 (13-15,11-5,5-11,11-6,11-8) * Long/Wieteska - Łaszczyński/Wierzchowski 3:2 (12-14,11-8,10-12,11-7,11-5) * Yu Long - Piotr Kołaciński 3:1 (11-5,11-6,7-11,11-9) * Zbigniew Grześlak - Dmitrij Fareitarau 3:1 (7-11,11-6,11-9,14-12) * Aleksander Wieteska - Michał Wierzchowski 3:0 (11-5,11-6,11-4) * Kazimierz Wiszowaty - Rafał Łaszczyński 3:2 (11-8,7-11,11-6,8-11,11-6) W drugim meczu barażowym Silesia Miechowice uległa we własnej hali Gorzovii Gorzów 3:7.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama