Jest świetnie, czyli fatalnie
Trzy pytania do Zbigniewa Kurkiewicza, sadownika z Niesiołowic, gmina Józefów nad Wisłą
- 12.05.2008 18:35
- Po zimie w sadach nie ma żadnych strat. Wszystko ładnie kwitnie i są zawiązki owoców. Sezon zapowiada się wyjątkowo obficie i wszystko wskazuje
na to, że dotknie nas klęska urodzaju. Jabłka mają być bardzo tanie. No chyba że pojawią się nagłe przymrozki czy też gradobicie.
- Jeżeli sadownik za kilogram jabłek tzw. przemysłowych dostanie 40 groszy to będzie bardzo dobrze. Ale jabłka przemysłowe mają być w tym roku bardzo tanie. Jeśli za kilogram jabłek konsumpcyjnych dostaniemy złotówkę do będzie super. W ubiegłym roku płacili nam 2 złote. Ale co z tego. Na skutek przymrozków, które były w maju straciłem 60 procent zbiorów.
- Tak się złożyło, że podczas Święta Kwitnących Sadów zostałem odznaczony medalem ministra rolnictwa i rozwoju wsi \"Zasłużony dla Rolnictwa”. Cieszę się z tego powodu bardzo, choć to nie jest pierwsze odznaczenie. Wcześniej dostałem od wojewody i marszałka województwa lubelskiego. Traktuje je jako podziękowania za ciężką pracę. Mam dziesięć hektarów sadu, staram się systematycznie unowocześniać moje gospodarstwo. Sadownictwo to nasza rodzinna tradycja.
Rozmawiała Agnieszka Ciekot
Reklama
Komentarze