- Po pierwsze sprawdzaliśmy, czy osoba na zwolnieniu lekarskim prawidłowo z niego korzysta. Nie wolno na przykład pracować zarobkowo - tłumaczy Katarzyna Cieszko, naczelnik Wydziału Zasiłków w lubelskim ZUS.
Okazało się, że 3,5 proc. skontrolowanych zamiast się leczyć dorabiało. 82 osoby musiały zwrócić zasiłki.
Drugi rodzaj kontroli prowadzą lekarze orzecznicy ZUS. Sprawdzają, czy osoba przebywająca na zwolnieniu, rzeczywiście jest niezdolna do pracy. Jeśli wyzdrowiała wcześniej niż założył jej lekarz, zwolnienie powinno zostać przerwany.
Lekarze orzecznicy z lubelskiego ZUS skrócili 238 zwolnień. Oznacza to, że ok. 4 proc. sprawdzanych osób dzień po kontroli mogło wrócić do pracy.
Łącznie do kasy ZUS wróciło 163 tys. zł.
Zamiast się leczyć pracowali. Po kontroli ZUS muszą zwrócić pieniądze
Jedni zamiast się leczyć pracowali. Inni byli już zdrowi, ale do pracy im się nie spieszyło. W ubiegłym półroczu lubelski oddział ZUS skontrolował ponad 8,5 tys. osób. Część z nich musiała zwrócić pieniądze.
- (oprac. am)
- 15.07.2014 08:15

Data dodania:
15.07.2014 08:15
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama

Komentarze