Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lublin: Są problemy z przebudową stadionu

W ciągu tygodnia władze Lublina zdecydują, gdzie podzieją się sportowcy podczas remontu stadionu MOSiR.
Warianty są trzy. Pierwszy, najbardziej prawdopodobny, to przeniesienie meczów na stadion przy ul. Kresowej, choć na jego przystosowanie potrzeba 10 milionów zł. Drugi: zawodnicy zostają przy Zygmuntowskich, co groziłoby utratą unijnej dotacji na remont. - Wariant trzeci jest czysto teoretyczny, bo zakłada przeniesienie rozgrywek poza Lublin. Zapewniam, że wcale nie bierzemy go pod uwagę - zastrzega Włodzimierz Wysocki, zastępca prezydenta Lublina. Wczoraj Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji (MOSiR), który zarządza stadionem przy Al. Zygmuntowskich zaproponował trzy wyjścia z patowej sytuacji. Patowej, bo okazało się, że leżącą najbliżej rzeki część stadionu trudno będzie remontować nie przerywając rozgrywek. Będą to ciężkie roboty budowlane: stare trybuny zostaną zburzone i zastąpione nowymi. - Pierwszy wariant zakłada, że wyremontujemy stadion przy Kresowej i tam przeniesiemy rozgrywki. Według wstępnych szacunków kosztowałoby to 10 milionów zł - mówi Wysocki. - To pozwoliłoby na szybkie przeprowadzenie prac na Al. Zygmuntowskich. Ile czasu zostało na dostosowanie zapuszczonego obiektu przy Kresowej? Dokładnie nie wiadomo, bo wciąż nie jest pewne, kiedy ruszą prace na Zygmuntowskich. To zależy od dwóch rzeczy. Po pierwsze od tego, kiedy prezydent miasta podpisze z marszałkiem województwa umowę na wsparcie inwestycji unijnymi pieniędzmi. Im wcześniej taka umowa zostanie parafowana, tym szybciej będą mogły ruszyć prace. A roboty ruszą wtedy, gdy miasto wybierze wykonawcę. Jednak przetarg na tak duże roboty może się przeciągnąć. - Na pewno na Zygmuntowskich będzie można rozegrać rundę jesienną. Jeśli przetarg przebiegnie sprawnie, będą problemy z rozgrywkami w rundzie wiosennej. A jeśli przetarg się przeciągnie, to zawodnicy będą mogli zostać na stadionie także i wiosną - wyjaśnia Mariusz Szmit, dyrektor MOSiR-u. • Jaka jest szansa, żeby do tego czasu zdążyć z pracami na Kresowej? - O modernizacji tego obiektu myśleliśmy już wcześniej i mamy już koncepcję. Jest realne, by jeszcze w tym roku przygotować dokumentację projektową, a w pierwszym półroczu przyszłego roku przeprowadzić niezbędne prace - dodaje Szmit. Stadion przy Kresowej trzeba przede wszystkim dostosować do wymogów piłkarskiej II ligi: m.in. zbudować solidne trybuny i odnowić murawę. Trzeba by też od podstaw zbudować tor żużlowy, którego przy Kresowej nie ma. Według drugiego wariantu stadion na Tatarach nie byłby remontowany, a zawodnicy mogliby grać na obiekcie przy Al. Zygmuntowskich. - Ale jest to bardzo ryzykowne. Jest bowiem obawa, że z tego powodu roboty by się przeciągnęły. Nie jesteśmy w stanie tego przewidzieć - przyznaje Wysocki. - A jeśli przekroczymy terminy umowne, stracimy unijne dofinansowanie - ostrzega Szmit. Decyzja w sprawie przyszłości stadionu ma zapaść w ciągu tygodnia: na czwartkowym lub poniedziałek owym kolegium prezydenckim.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama