- W tym momencie pojawiła się trzecia strona sporu, którą jest Urząd Marszałkowski. Chodzi o wyższe płace oraz nagrody jubileuszowe i stażowe, których domagają się związkowcy. Dyrekcja tłumaczy, że Muzeum Nadwiślańskie jest najsłabiej dofinansowanym muzeum ze wszystkich podlegających marszałkowi. A bez większych pieniędzy z Urzędu Marszałkowskiego nie ma szans na podwyżki - mówi Andrzej Chrząstowski, który prowadził mediacje. - Nie miałem jednak możliwości zweryfikowania tych informacji, ponieważ nie doszło do spotkania z marszałkiem Krzysztofem Grabczukiem. Decyzja o kolejnych działaniach należy teraz do stron.
Zdaniem związkowców mediacje zakończyły się fiaskiem. - Została wyjaśniona tylko jedna kwestia dotycząca umowy z partnerem prywatnym, który miałby prowadzić działalność komercyjną muzeum. Jak poinformowała dyrektor, nie spowoduje to redukcji etatów, których się obawialiśmy - mówi Izabela Janik z oddziału Dom Kuncewiczów, przewodnicząca komisji zakładowej. - Sprawa wyższych wynagrodzeń nie została uzgodniona. Dlatego skierujemy do Urzędu Marszałkowskiego prośbę o informacje dotyczące poziomu finansowania muzeum, co pozwoli nam zweryfikować stanowisko dyrekcji. Chodzi też o kwestie merytoryczne związane z wątpliwymi, w naszej ocenie, kompetencjami pani dyrektor i brak strategii działania muzeum. W tej sprawie też zamierzamy skontaktować się z urzędnikami. Spór nadal trwa.
Co na to dyrekcja? - 17 lipca dyrektor wraca z urlopu, bez niej nie mogę podejmować żadnych decyzji. W planach jest na pewno spotkanie z marszałkiem Grabczukiem - informuje Dorota Odorowska z Muzeum Nadwiślańskiego.
Tymczasem na Facebooku powstała specjalna strona skupiająca osoby solidaryzujące się z pracownikami Muzeum Nadwiślańskiego.
Kazimierz Dolny. Mediacje zakończone, ale spór nie
Zakończyły się mediacje między związkowcami z Muzeum Nadwiślańskiego a dyrekcją placówki.
- 12.07.2014 16:30

Reklama













Komentarze