Reklama
Drej: Wracam do Motoru
ROZMOWA z Karolem Drejem, byłym piłkarzem Motoru Lublin
- 01.06.2008 19:42
- Czuję się dobrze, zaczynam ostro trenować, więc wszystko jest na jak najlepszej drodze, abym wrócił wkrótce na boisko. Najważniejszy jest fakt, że nie odczuwam żadnego bólu. Na razie kończę rehabilitację, ale od początku czerwca biorę się do ćwiczeń z piłką. Nie ma co ukrywać, że od dawna nie miałem z nią styczności. Pewnych rzeczy się nie zapomina, ale czas wracać do formy i do poważnej gry.
- Nie, nic nie podpisywałem, chociaż propozycję umowy dostałem. Uznałem jednak, że nie ma sensu obciążać klubu. Wiadomo, że różowo z finansami nie było, więc dodatkowy kontrakt dla mnie nie był konieczny. Sam z tego zrezygnowałem.
- Chyba będę występował właśnie przy Al. Zygmuntowskich. Dostałem już propozycję kontraktu od prezesa Paszkiewicza i muszę przyznać, że nie mam co do niego żadnych zastrzeżeń. Warunki mi odpowiadają i z niecierpliwością czekam na powrót do zdrowia. Jestem zresztą cały czas w kontakcie z działaczami.
- Oczywiście, że nie. Miałem nadzieję, że zaistnieję na pierwszoligowych boiskach. Szybko zostałem jednak sprowadzony na ziemię. Teraz staram się jednak nie wracać do tamtych rzeczy i skoncentrować się na tym co będzie. Oczywiście szkoda, że tak się to wszystko potoczyło, bo wcześniej nie miałem praktycznie żadnej kontuzji. Po przenosinach do Bytomia dopadł mnie uraz kostki, a w zimie kontuzja kolana. Mam nadzieję, że limit pecha już wyczerpałem. Teraz na dobrą sprawę muszę zaczynać wszystko od początku, ale tak to czasami bywa w życiu piłkarza.
- Może nie od razu pewniakiem, ale jest duże prawdopodobieństwo, że od przyszłego sezonu znowu założę koszulkę Motoru.
Reklama













Komentarze