Żużel: Szykuje się mecz sezonu
Zdzichtex Lublin mierzy w amatorskie mistrzostwo Polski
- 04.06.2008 11:26
Nie 14 czerwca w Częstochowie, ale dwa tygodnie później w Lublinie, rozegrają kolejny mecz żużlowcy KŻ \"Zdzichtex”. Po dwóch kolejkach, lublinianie są na najlepszej drodze, by zdobyć upragnione mistrzostwo kraju.
Po zwycięstwach z Lesznem i w Bydgoszczy, lublinianie są samodzielnym liderem rozgrywek. W trzeciej serii Drużynowych Mistrzostw Polski Nieprofesjonalnych na żużlu, zespół prowadzony przez Zbigniewa Studzińskiego miał zmierzyć się na wyjeździe, z głównym rywalem do złotego medalu - Włókniarzem Częstochowa. W terminarzu zajdzie jednak zmiana. - Najbliższy mecz stoczymy w niedzielę 29 czerwca i to w Lublinie, a nie jak wstępnie było zaplanowane na wyjeździe. Dopiero 5 lipca pojedziemy na zawody pod Jasną Górę - mówi wiceprezes klubu, Rafał Koszałka. Wszystko z uwagi na trzecią rundę kwalifikacyjną do IMŚ, która zostanie rozegrana w Częstochowie.
- Ze składu wypadł nam Grzegorz Kęska, upadł na jednym z treningu i nadwyrężył obojczyk i ścięgna. Sam nie wiem co z nim będzie i kiedy powróci, bo na razie nie pojawia się na treningach. W jego miejsce w składzie znajdzie się Janusz Sternik, który kupił już sprzęt od Daniela Jeleniewskiego i prezentuje się coraz lepiej - mówi trener lublinian Zbigniew Studziński. - Wielkiego pola manewru nie mam, bo na rezerwie zostaje nam tylko Jerzy Brus. Z kolei Grzegorz Barłóg z Rzeszowa, najprawdopodobniej nie będzie w tym roku startował w naszym zespole - dodaje szkoleniowiec.
Lublinianie trenują trzy razy w tygodniu, na torze przy Al. Zygmuntowskich, choć z uwagi na modernizację stadionu, od nowego sezonu przeniosą się na ul. Kresową. - Cieszę się, że w końcu jest konkretna decyzja, bo rozważaliśmy nawet przeprowadzkę i jazdę w Rzeszowie, Krośnie albo Machowej - mówi prezes i główny sponsor klubu Zdzisław Czarny.
- W imieniu klubu i chłopaków ze szkółki, dziękuję też władzom Lublina za to, że na szkolenie młodzieży przekazali nam 52 tysiące złotych - dodaje. W klubie wszyscy żyją jednak wyjazdowym meczem w Częstochowie, który ma zadecydować o amatorskim mistrzostwie kraju: - W Częstochowie skład będzie niemal taki sam jakim jechaliśmy w Bydgoszczy.
Ewentualnie, jeśli nie wykuruje się Kęska, pojedzie za niego kto inny - zapowiada Zbigniew Studziński. Nieoficjalnie wiadomo, że amatorzy Włókniarza robią wszystko, by jeszcze przed meczem z KŻ \"Zdzichtex”... dopisać do swojego konta kolejne punkty. Częstochowianie starają się o walkower za przegrany mecz w Lesznie. Ostateczną decyzję ma podjąć w najbliższych dniach żużlowa centrala.
Reklama













Komentarze