Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Bąk: Miałem ochotę zabić sędziego

Rozmowa z Jackiem Bąkiem, kapitanem piłkarskiej reprezentacji Polski
- Miałem ochotę zabić tego sędziego. Naprawdę czułem się, jakbym przegrał mecz, a nie zremisował. - Aż tak bym nie demonizował. Ale zdarzyło się nam kilka prostych błędów, to fakt. Na szczęście mamy z tyłu świetnego bramkarza. Artur Boruc jest w wielkiej formie. Musimy go jednak trochę mniej eksploatować. - A czy poza Leo ktoś miał? Pokazuje jednak, że jest Polakiem. Świetnie wkomponował się w drużynę, mało tego: staje się powoli jej liderem. - \"Jedziemy\" do końca. Rywale mogą już grać na luzie, tamtejsza prasa spekuluje, że wystąpią w rezerwowym składzie. My musimy zagrać na całego i nie oglądać się na innych. Jak jeszcze jest szansa, trzeba spróbować. - Jak dla mnie są najsłabszym zespołem w tej grupie. Ale to jest sport, może się zdarzyć, że cudem wygrają z Niemcami, Którym też może się zdarzyć słabszy mecz. - Niewiele. Prawdę mówiąc w Wiedniu musiałby się zdarzyć cud. - Czasem przychodzą nam takie myśli. Sam jestem strasznie zły, bo to już trzeci mój duży turniej i ciągle nic nie wygraliśmy. - Jeszcze nie jestem przekonany. Decyzję ogłoszę niedługo po mistrzostwach. Na razie najważniejszy jest mecz z Chorwacją. Dopóki piłka w grze… - W ogóle nie patrzę na to. Nieważne, czy to mecz numer 100, czy 68. Chcę skończyć grę, gdy już nie będę potrzebny drużynie. - Na razie wiąże mnie jeszcze rok kontraktu z Austrią Wiedeń. A z Lublina nigdy się nie wyprowadziłem. Po zakończeniu gry na zamierzam tam wrócić na stałe, trenować, albo robić coś związanego ze sportem. Tam mam dom, rodzinę, przyjaciół i świetnie się czuję.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama