Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

"Maki idą jak z płatka. 8-metrowa konstrukcja na Czubach zaraz będzie gotowa

We wtorek Kasia, Martyna, Franek z bratem Jasiem, Kajetan, Wiktor z siostrą Olą Julia i Ala pod opieką Anety Pastusiak ostatni raz w ramach letniej akcji organizowanej w Domu Kultury "Skarpa robili gliniane płatki pomnikowych kwiatów. To już ostatnie gliniane elementy, które zawisną na rzeźbie "Maki.
"Maki idą jak z płatka. 8-metrowa konstrukcja na Czubach zaraz będzie gotowa
8-metrowa konstrukcja ze stali, ceramicznych płytek (to one właśnie były robione) oraz kul z dmuchanego szkła to pomysł amerykańskiego artysty i architekta Billa Goulda. Już blisko rok trwa realizacja tego projektu, pierwsze efekty pracy Amerykanina widać od czerwca na terenie przyległym do boisk i placu zabaw. Uroczysty wernisaż zaplanowano na 13 września. Wówczas już kilkaset ceramicznych elementów, autorsko ozdobionych przez dzieci, dorosłych, uczniów, uczestników akcji Lato w mieście, warsztatów i wszystkich, którzy mieli ochotę brać udział w akcji - i wypalonych w piecu - będzie wisiało na metalowych kwiatach.

- Zachęcam by wszyscy podpisywali swoje płatki, bo to miło dostrzec je potem już na rzeźbie - mówi pani Aneta pomagając Kajetanowi wałkować glinę a Jasiowi i Julce wycinać płatek według szablonu. Robienie dziurki i zdobienie - to już inwencja dzieci. - Nasze się suszą na siłowni - mówią dzieci i pokazują swoje płatki leżące w jednym z pomieszczeń, niedaleko pracowni plastycznej. Ich płatki pojadą do pracowni gdzie zostaną wypalone.

Pieniądze na "Maki” artysta zebrał dzięki serwisowi internetowe Kickstarter, na którym przeprowadzane są zbiórki pieniędzy na różne ciekawe projekty. Pomysł artysty wsparło 165 internautów, którzy łącznie wpłacili na realizację ponad 33 tys. dolarów.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama