Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rosjanie rozbili Szwedów

Rosjanie grający według kanonów holenderskiej szkoły futbolu, najpierw zaczarowali Szwedów, a później wbili im dwie bramki i odesłali do domu. W nagrodę, w ćwierćfinale zmierzą się z... Holandią.
Holender Hiddink udowodnił, że jest doskonałym trenerem turniejowym, a jego drużyny zawsze wychodzą z grupy. Tym razem tą regułę potwierdzili Rosjanie. Przed nimi byli Holendrzy, Koreańczycy i Australijczycy. Podopieczni Guusa Hiddinka przez całe spotkanie przeważali, byli szybsi od Szwedów, celniej dogrywali piłkę i częściej strzelali na bramkę. Szczególnie dobrze grał Andriej Arszawin, dla którego był to pierwszy występ na tym turnieju. Rosjanie zaatakowali od pierwszych minut. Ich wysiłek spłacił się w pełni w 24 min, kiedy po koronkowej akcji Roman Pawluczenko skierował piłkę do siatki. Całą sekwencję podań rozpoczął debiutant Arszawin, który odegrał do Konstantina Zyrianowa. Ten z kolei znalazł w polu karnym Aleksandra Aniukowa. Obrońca miał dobrą pozycję do oddania strzału, ale zdecydował się na jeszcze jedno podanie - do Pawluczenki, który plasowanym strzałem, tuz przy słupku, dopełnił formalności. Szwedzi nie mieli zbyt wielu okazji do wyrównania. Blisko byli jedynie Henrik Larsson, który w 27 min trafił w poprzeczkę oraz obrońca Mikael Nilsson, który przegrał jednak pojedynek sam na sam z Igorem Akinfiejewem. Po zmianie stron \"Sborna” nadal przeważała i po pięciu minutach drugie połowy meczu cieszyła się z podwyższenia prowadzenia. Po wymianie podań między Arszawinem i Jurijem Żyrkowem, ten ostatni pokonał Isakssona. Widmo odpadnięcia z turnieju zmotywowało Szwedów do postawienia wszystkiego na jedną kartę. Mimo starań nie potrafili jednak poważnie zagrozić bramce strzeżonej przez Akinfiejewa. Atakujących Szwedów starali się skontrować Rosjanie. Najbliższy postawienia kropki nad \"i” był Zyrianow, który po indywidualnej akcji strzelił celnie, ale piłka odbiła się od jednego z obrońców i trafiła w słupek. Dwie minuty później strzał głową Pawluczenki obronił Isaksson, a po chwili ten sam gracz nie wykorzystał dobrego podania rezerwowego Iwana Sajenki. BRAMKI 1:0 -Pawluczenko (24), 2:0 - Arszawin (50). SKŁADY Rosja: Akinfiejew - Aniukow, Kołodin, Ignaszewicz, Żirkow - Siemak, Zyrianow, Siemszow, Bilaletdinow (66 Sajenko), Arszawin - Pawluczenko (90 Bystrow). Szwecja: Isaksson -Stoor, Mellberg, Hansson, Nilsson (79 Allback) - Elmander, Svensson, Andersson (56 Kallstrom), Ljungberg - Ibrahimovic, Larsson. Żółte kartki: Siemak, Arszawin, Kołodin - Isaksson, Elmander. Sędziował: Frank De Bleeckere (Belgia). Widzów 30 772.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama