Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Turcy w piłkarskim niebie

Niesamowita dogrywka na stadionie Ernsta Happela. Turcja traci gola w ostatnich minutach, ale doprowadza do remisu i wygrywa rzuty karne!
Turecki trener nie mógł w Wiedniu skorzystać aż z sześciu podstawowych zawodników. Zmiennicy spisali się jednak na medal. Turcy są już w piłkarskim niebie, a w pierwszym meczu w strefie medalowej spotkają się z Niemcami. Obydwie drużyny spotkanie rozpoczęły mocno skoncentrowane. Turcy pomimo olbrzymiego osłabienia nie sprawiali drużyny słabszej. Często gościli na połowie przeciwnika i co rusz próbowali sforsować chorwacką defensywę. Gra toczyła się później głównie w okolicach środka boiska. Często interweniować musiał również sędzia, bo żaden z piłkarzy nie zamierzał odstawiać nogi. O szybsze bicie serca swoich kibiców przyprawił w 38. minucie Mehmet Topal. Turecki pomocnik nie widząc lepiej ustawionych kolegów zdecydował się na potężne uderzenie z około 30 metrów. Wydawało się, że piłka za chwilę wyląduje w okienku chorwackiej bramki, lecz ta o centymetry minęła prawy słupek i powędrowała na trybuny. Po zmianie stron obie drużyny kontynuowały zmagania w leniwym tempie. W 50. minucie bliski zdobycia bramki był Ivica Olić. Piłkę z jego głowy zdołał zdjąć w ostatnim momencie Rustu Recber. Chwilę później atakował Ivan Rakitic, ale pogubił się w decydującym momencie. Senne widowisko ożywił w końcówce regulaminowwego czasu gry Darijo Srna. Rustu Recber popisał się fantastyczną interwencją. Turecki bramkarz obronną ręką wyszedł również po strzale Olicia już w doliczonym czasie gry. Mniej szczęścia miał po akcji Luki Modricia, który dośrodkował wprost na głowę Ivana Klasnicia i ten doprowadził do rozpaczy Turków. Ta trwała zaledwie kilka chwil. Z piekła do nieba Turków zaprowadził bowiem Semih Senturk. Kiedy sytuacja wydawała się beznadzieja, piłkę w pole karne zagrał Rustu. Po małym zamieszaniu do futbolówki dopadł Senturk i wyrównał stan rywalizacji! 1:1 i o awansie musiały decydować rzuty karne. Jedenastki bezbłędnie egzekwowali Turcy i to oni awansowali do półfinału,w którym zagrają z Niemcami. Bramki: Ivan Klasnic (119) - Semih Senturk (120) Żółte kartki: Tuncay Sanli (Turcja), Arda Turan (Turcja), Ugur Boral (Turcja), Emre Asik (Turcja) Sędzia: Roberto Rosetti (Włochy) Widzów: 51 400 Chorwacja: Stipe Pletikosa - Vedran Corluka, Josip Simunic, Robert Kovac, Danijel Pranjic - Darijo Srna, Niko Kovac, Luka Modric, Ivan Rakitic - Niko Kranjcar (64 - Mladen Petric), Ivica Olic (97 - Ivan Klasnic). Turcja: Rustu Recber - Hamit Altintop, Emre Asik, Gokhan Zan, Hakan Balta - Sabri Sarioglu, Tuncay Sanli, Mehmet Topal, Arda Turan - Kazim Richards (61 - Ugur Boral), Nihat Kahveci (117 - Gokdeniz Karadeniz).

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama