Reklama
Sprzedaję gwiazdki z nieba
Rozmowa z Rafałem Sadownikiem ze Stowarzyszenia Sztuczne, pomysłodawcą Festiwalu Sztukmistrzów w Lublinie
- 21.06.2008 13:29
- Zaczęło się od wozu kuglarskiego, który pojawił się rok temu na Jarmarku Jagiellońskim. Byłem zakonnikiem, który ciągnął wóz. Miałem kuferek pełen zaczarowanych rzeczy. Sprzedawałem łzy Abelarda, szarańczę egipską i gwiazdki z nieba. Nasz wóz był oblegany przez publiczność.
- Towarzyszyli nam kuglarze. Formuła przenośnego cyrku chwyciła za serce dużych i małych. Pojechaliśmy na jarmarki do Kazimierza, Zamościa, Świdnika, na zamek w Janowcu. Jeszcze bardziej się spodobało. Spotkaliśmy się z Rafałem Kozińskim i Grzegorzem Rzepeckim z Centrum Kultury. Przegadaliśmy pomysł na festiwal poświęcony Jaszy z Lublina, linoskoczkowi, bohaterowi książki Singera \"Sztukmistrz z Lublina”. No i mamy największe święto kuglarzy i sztukmistrzów w Polsce.
- Stanisław Piasecki, artysta cyrkowy, specjalizujący się w chodzeniu po linie. Widowisko reżyseruje Michał Chmielewski, który zrobił spektakl \"Sztukmistrz z Lublina”.
- To plotka.
- W niedzielę o 17 wjedzie deptakiem na Stare Miasto. Nad placem Po farze będzie rozpięta lina na wysokości 4 metrów. Piasecki przejdzie nad miejscem po prezbiterium św. Michała. Nie będzie miał żadnej asekuracji.
Rozmawiał Waldemar Sulisz
Data dodania:
21.06.2008 13:29
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze