Reklama
Boruc (Boruba?) o prezydencie: To żenada (wideo)
Polski bramkarz skrytykował Lecha Kaczyńskiego za przekręcenie nazwiska Rogera Guerreiro na \"Perejro\", a Artura Boruca na \"Borubara\".
- 24.06.2008 14:12
- Szkoda, że pan prezydent, który nadawał Rogerowi polskie obywatelstwo, nie wie, jak się on nazywa. Przekręcił jego nazwisko, przekręcił moje. Jeśli tacy ludzie mają jeździć na mecze, wolę grać przy pustych trybunach. Nasz kochany prezydent trzymał też odwrotnie szalik, może pierwszy raz był na meczu? To wszystko było żenujące\" - podsumował w wywiadzie dla sport.pl Boruc.
Na słowa Boruca odpowiedział na antenie radiowej \"Trójki\" sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Michał Kamiński:
- Rozumiem frustracje zawodników, którzy chcieli osiągnąć sukces, a sukcesu nie było. Była zgoła porażka z rezerwami Chorwacji. Prezydent ma prawo być zadowolony z faktu, że nadał Rogerowi Guereirro obywatelstwo. Okazało się, że Roger był mocnym, jeśli nie najmocniejszym punktem drużyny\".
A tak po meczu Polska-Austria mówił Lech Kaczyński
Artur Boruc broni za to polskiego selekcjonera Leo Beenhakkera, którego ostro krytykują niektórzy eksperci piłkarscy i polscy dziennikarze:
- Pokazał nam jasną stronę księżyca, przeciągnął na nią, my pokazaliśmy, że umiemy grać w piłkę. Zresztą nie będę nikogo oceniał. Jako zespół jesteśmy za Leo, nie wydaje mi się, by ktokolwiek powiedziałby coś złego o obecnym selekcjonerze - podsumował polski bramkarz.
Reklama













Komentarze