Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Trzeciak: Dwie różne bajki

Rozmowa z Mirosławem Trzeciakiem, byłym zawodnikiem hiszpańskich zespołów
- Po zwycięstwie nad Rosją w pierwszym meczu 4:1, na pewno mają oni psychologiczną przewagę,. Ale od tamtej pory upłynęło już trochę czasu. Zespół Gussa Hiddinka szybko podniósł się po tamtej porażce i między innymi ograł w pięknym stylu Holandię. Zresztą tamtego dnia chyba nikt nie miał szans ze \"Sborną”. - Raczej nie. Rosjanie bazują na szybkim kontrataku, a te dwie reprezentacje lubią utrzymywać się przy piłce. Hiszpanie w rozegraniu są bardzo cierpliwi, lubią też futbol kombinacyjny. - Nie, bo właśnie dlatego selekcjonerem jest Luis Aragones. To bardzo doświadczony szkoleniowiec, który w lidze ma za sobą 700 meczów. On się nie waha podejmować odważnych decyzji. Przecież przed mistrzostwami \"odstrzelił” Raula. Ale zawsze jak ma coś do powiedzenia zawodnikowi, mówi mu to prosto w twarz. - W tej chwili nie ma to żadnego znaczenia. To tylko przeciek medialny. A teraz liczy się tylko mistrzostwo Europy i nikt nie myśli o tym, gdzie później będzie pracował Aragones. - Jednak do tytułu trzeba wykonać jeszcze dwa kroki. Choć po pokonaniu Włochów, w moim przekonaniu, to właśnie Hiszpanie są głównym faworytem do złotego medalu. Ten zespół wnosi nową jakość i w końcu przełamał klątwę ćwierćfinałów. - Apetyt rośnie w miarę jedzenie i do pełni szczęścia brakuje im niewiele. Przeszli trudnych rywali, nabrali pewności, więc spróbują wykorzystać nadarzającą się okazję do końca. Hiszpania i Rosja gorzej prezentują się defensywie, ale ich atutami jest gra ofensywna. Obrona i atak to dwie różne bajki w przypadku tych drużyn. Myślę, że możemy spodziewać się nawet kilku goli. - Rosjanie już w swoich zespołach zarabiają wiele, więc ten czynnik nie będzie motywujący. W notesach trenerów i dyrektorów wielkich klubów, jak Real Madryt czy Barcelona, zawsze znajduje się dziesięć bądź piętnaście nazwisk piłkarzy. I w tym gronie pewnie też jest Arszawin. Jednak teraz Barcelona zajęta jest przede wszystkim dopinaniem transferu Adebayora. - Wierzę w Hiszpanię.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama