Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Spór w Muzeum Nadwiślańskim zbada marszałek

Agnieszka Zadura, dyrektor Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym, ma pisemnie odpowiedź na zarzuty, jakie stawiają jej w liście otwartym związkowcy. O takie wyjaśnienie zwrócił się do niej Urząd Marszałkowski. Przedstawiciele marszałka chcą spotkać się także z autorami listu, którzy apelują o odwołanie obecnej dyrektor.
Spór w Muzeum Nadwiślańskim zbada marszałek
- Nie będziemy podejmować żadnych pochopnych decyzji, chcemy najpierw wyjaśnić całą sytuację. Po otrzymaniu od pani dyrektor wyjaśnień, odbędzie się spotkanie ze stroną związkową. Niewykluczone, że jeszcze w tym tygodniu - mówi Dziennikowi Krzysztof Grabczuk, wicemarszałek województwa lubelskiego, odpowiedzialny m.in. za kulturę. - Wpłynęło do nas także pismo pracowników, którzy bronią dyrektor Zadury. Oni też apelują o spotkanie. To tylko potwierdzenie chaosu, jaki tam panuje.

Grabczuk jednocześnie podkreślił, że zarzuty związkowców związane np. z niskimi wynagrodzeniami są bezpodstawne. - Rozporządzenie ministra kultury i dziedzictwa narodowego w sprawie wynagradzania pracowników instytucji kultury oraz nowelizacja ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej z 2012 r. wyraźnie określają zasady wynagradzania. Dyrektor nie może ich więc zmieniać. A pracownicy oczekują, że ich wynagrodzenia zostaną podwyższone zgodnie ze starymi przepisami - dodaje wicemarszałek. Grabczuk zaznacza również, że nie może zagwarantować podwyższenia dotacji na działanie muzeum, bo takie decyzje należą do sejmiku województwa.- Ważna jest też nowoczesna wizja muzeum. Pracownicy powinni wiedzieć, że w dzisiejszych czasach muzeum musi na siebie zarabiać. Jeśli chcemy przyciągnąć ludzi, trzeba poszerzać ofertę m.in. o działalność komercyjną. Taka instytucja nie może odstraszać potencjalnych inwestorów - zaznacza Grabczuk.

W liście otwartym związkowcy zarzucają dyrektor Zadurze nieumiejętne zarządzanie muzeum, narzucanie koncepcji, które przynoszą straty wizerunkowe i finansowe oraz tworzenie sytuacji konfliktowych i atmosfery zastraszania. Z kolei dyrektor Zadura wskazuje na niechęć pracowników do wprowadzania nowoczesnych rozwiązań i archaiczną wizję funkcjonowania muzeum. Zapowiada również, że nie będzie akceptować przypadków przebywania w muzeum pod wpływem alkoholu i załatwiania swoich spraw w godzinach pracy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama