Reklama
Ile pieniędzy będziemy mieć na starość
Według optymistów, pierwsza emerytura po zakończeniu pracy, łącznie z ZUS i drugiego filara, wyniesie ok. 70 proc. ostatniej pensji.
- 06.07.2008 15:56
Pesymiści twierdzą, że będzie to tylko 30 proc. Od przyszłego roku będziesz mógł śledzić wysokość swojego przyszłego świadczenia.
Wszystkim ubezpieczonym, urodzonym po 31 grudnia 1948 r., ZUS wysyła raz w roku informację o stanie ich konta emerytalnego. Zawiera ona dane o zgromadzonych składkach i informację o emeryturze z pierwszego filara, z odesłaniem po szczegóły do kalkulatora emerytalnego na stronie ZUS.
Informacje będą bardziej szczegółowe. Muszą zawierać dwa obowiązkowe elementy. Muszą, bo jest to obowiązek wynikający z art. 3 ust. 2 obowiązującej już ustawy z 28 marca 2008 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (DzU nr 67, poz. 411).
Po pierwsze - określenie wysokości emerytury z pierwszego filara, czyli z ZUS, którą ubezpieczony otrzymałby po osiągnięciu wieku emerytalnego (60 lat kobieta, 65 lat mężczyzna), gdyby w swym życiu nie przepracował już ani jednego dnia (innymi słowy, gdyby emeryturę wypłacono mu tylko na podstawie już zgromadzonych na koncie składek).
Po drugie - ma w niej też być prognoza świadczenia z ZUS sporządzona przy założeniu, że ubezpieczony będzie pracował przez cały czas do osiągnięcia wieku emerytalnego i przez cały czas zarabiał tyle, co dotychczas.
W przypadku już wypracowanej emerytury podzieli sumę zwaloryzowanych składek i kapitału początkowego przez statystyczne średnie trwanie życia dla osoby w wieku emerytalnym. Podobnie zrobi, podając prognozowane świadczenie dla osoby, która będzie nadal pracowała. Jedynie do poprzedniej sumy doda jeszcze składki, które - hipotetycznie - wpłyną do ZUS w okresie pracy ubezpieczonego.
Rozwiązanie to podoba się prof. Markowi Górze ze Szkoły Głównej Handlowej, jednemu z twórców polskiej reformy emerytalnej.
- Ludzie muszą wiedzieć, ile zebrali pieniędzy na starość i obserwować hipotetyczny wzrost swoich świadczeń - mówi. - Być może informacje o już wypracowanej emeryturze przestraszą ich, tak będzie ona niska. Ale zobaczą też, jaka jest zależność między dłuższą aktywnością zawodową a wysokością świadczenia, które w przyszłości otrzymają. Wnioski będą mogli wyciągnąć, porównując informacje przysyłane im w kolejnych latach przez ZUS.
(bmk)
Reklama













Komentarze