Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kto szarpie, temu więcej spali

Rozmowa z Kazimierzem Rogalą, kierownikiem Zakładu Fiat przy Polskim Związku Motorowym w Lublinie
• Paliwa drożeją, pociągi są drogie, to może da się nauczyć oszczędniej jeździć samochodem... - Pewnie, że się da. Na tyle, że nasz samochód spali o 30 proc. mniej paliwa. - Najważniejsza jest technika jazdy. Silniki mają teraz zazwyczaj elektroniczny układ zasilania. Jeśli raptownie naciskamy na gaz, to jest to sygnał dla komputera do wysłania potężnej dawki paliwa. Ważna jest jazda bez nagłego przyspieszania i gwałtownego hamowania. - Istotny jest taki moment zmiany biegów, żeby maksymalnie wykorzystać moc silnika. Jeśli ktoś na dwójce jedzie setką i silnik aż wyje albo na czwórce jedzie 30 na godzinę to na pewno zużycie będzie duże. - Tak. Nieraz robimy próby: diagnosta siada z właścicielem samochodu i obserwuje jego technikę jazdy. Czasami aż się za głowę łapie... - Od jego stanu technicznego bardzo wiele zależy. Na zużycie paliwa wpływa m.in. sprawność układu zapłonowego, czystych filtrów, od tego czy układ jezdny nie ma żadnych oporów. Dlatego regularne przeglądy są takie ważne. - Tak. Klimatyzacja i światła są sterowane przez ten sam komputer i elektronika reaguje na wyższe obciążenia ilością podawanego paliwa. A bagażnik powoduje dodatkowy opór i przy prędkości 100 km/godz. zużycie może znacząco wzrosnąć. - Gdyby postój miał trwać bardzo długo, np. kilkanaście minut - to tak. Ale urządzenia rozruchowe pobierają dodatkową dawkę paliwa niezależnie od kierowcy. Dlatego oszczędności tu nie widzę. - Pamiętajmy o bezpieczeństwie. Z górki powinno się hamować silnikiem, a jeśli nie naciskamy na pedał gazu to auto i tak nie pobiera paliwa. Więcej zaoszczędzimy techniką jazdy niż takimi eksperymentami. - Radzę kupować paliwo na renomowanych stacjach. Na pokątnych jest złej jakości, silnik się dławi, spala dwa razy tyle. Oszczędność na cenie odbije się na zużyciu paliwa i silnika.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama