LEKKOATLETYKA: Agros rządzi w regionie
Za miesiąc rozpoczną się igrzyskach olimpijskie. W Pekinie województwo lubelskie reprezentować będzie czworo lekkoatletów.
- 07.07.2008 20:17
Na liście olimpijczyków znalazły się trzy zawodniczki Agrosu Zamość: Anna Jakubczak w biegu na 1500 m, Dorota Gruca w maratonie oraz Izabela Kostruba w sztafecie 4 x 400 m. Kwalifikację wywalczył także w chodzie na 50 km Artur Brzozowski ze Znicza Biłgoraj.
Najwcześniej paszport do Chin zdobyła Gruca, która 21 września w Amsterdamie była druga w maratonie z wynikiem 2.30,10 s. Biegaczka tylko o 10 sekund przekroczyła minimum PZLA, ale aż prawie o siedem minut jej czas był lepszy od minimum Międzynarodowej Federacji Lekkiej Atletyki (2.37,00). Rekord życiowy zawodniczki na dystansie 42 km i 195 m wynosi 2.27,46. - Do trzech razy sztuka - wyjaśnia Dorota Gruca, tuż przed wylotem na zgrupowanie do Sankt Moritz w Szwajcarii. - To moje trzecie podejście do igrzysk i wreszcie skuteczne. Klimat Pekinu nie będzie mi obcy. Przed dziesięcioma laty już tam stratowałam.
Mieszkaliśmy koło Placu Tien Anmen. Jestem w dobrej dyspozycji. Plan minimum to przybiegnięcie w pierwszej dwudziestce. A jak uda mi się wskoczyć do dziesiątki, to będę szczęśliwa. Sadzę, że trudno mi będzie poprawić życiówkę z MŚ z Helsinek z 2005 roku. W Chinach jest duża wilgotność, wysokie temperatury. Wszyscy też obawiamy się smogu.
Najświeższą nominację zdobyła Izabela Kostruba. Na rozegranych w miniony weekend w Szczecinie mistrzostwach Polski zawodniczka Agrosu była czwarta w biegu na 400 m, jednak jej czas 52,91 to nowy rekord życiowy. PZLA docenił ten fakt i przyznał nominację.
Od czerwcowego Memoriału im. Janusza Kusocińskiego, z wynikiem 4.06,94, minimum olimpijskie ma także Anna Jakubczak, dla której Pekin będzie już trzecią olimpiadą. - Od finału w Atenach sprzed czterech lat i siódmego miejsca, nie mogę jakoś poprawić mojego rekordu życiowego 4.00,15 - mówi biegaczka. - By wejść do finału na igrzyskach trzeba będzie pobiec nawet poniżej czterech minut i na taki bieg muszę być przygotowana.
Radości z nominacji nie kryją w Zamościu. - Jak tu się nie cieszyć - wyznaje prezes Agrosu Konrad Firek. - Poza Anną Jakubczak, dwie nasze dziewczyny oraz chodziarz z Biłgoraja to prawdziwi debiutanci. Wiem, że dadzą z siebie wszystko by nas godnie reprezentować.
Z szansy wyjazdu do Pekinu nie skorzystał natomiast w miniony w weekend skoczek wzwyż Grzegorz Sposób ze Startu, który w Szczecinie wprawdzie wygrał mistrzostwo, ale tylko z wynikiem 2,22 m. Choć tuż po zawodach lublinianin w rozmowie z Dziennikiem Wschodnim twierdził, że otrzyma jeszcze szansę zdobycia minimum (wymagane jest 2,30) podczas mityngu w Irlandii. - W grupie zawodników wyznaczonych przez zarząd PZLA do wywalczenia minimum olimpijskiego w późniejszym czasie nie ma Grzegorza Sposoba. Zatem nie otrzyma on już kolejnej możliwości wyjazdu na olimpiadę - wyjaśnił Henryk Olszewski, kierownik działu szkolenia PZLA.
Reklama













Komentarze