Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wiersz zamiast budzika

Rozmowa z Aleksandrą Sadurską, pomysłodawczynią Dnia Poezji
- To już w piątek. Chcemy czytać wiersze w trzech turach. Rano od 8.30 do 9.30, potem około 18 dla dzieci i wieczorem od godz. 21. Rano będziemy siedzieć w fotelach i pić kawę. W nocy - chodzić po ulicy i czytać erotyki. Zapraszamy w różne miejsca, głównie na Krakowskie Przedmieście, m.in. przy wejściu do Ogrodu Saskiego, przy koziołku na deptaku, pod Bramą Krakowską. - Na razie jest dziesięć osób. To ludzie skupieni przy klubie Tektura. Ale impreza jest otwarta. Każdy może do nas dołączyć. Wystarczy przyjść na ul. Wieniawską 14 i powiedzieć, że się chce. - Dzieciom zaserwujemy utwory Brzechwy, czy Tuwima. Reszta to niespodzianka. - Zawsze kochałam wiersze. I zawsze chciałam coś takiego zrobić. Chodzi o to, by z samego rana nastawić ludzi pozytywnie. Sprawić, żeby ktoś się uśmiechnął w drodze do pracy. Czasem kupuję bukiet żonkili i rozdaję przechodniom. Też się uśmiechają. Rozmawiała: Agnieszka Mazuś

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama