Paulina Barzycka jest jedyną reprezentantką Lublina, której udało się wywalczyć paszport do Pekinu. Pływaczka Olimpii wystartuje w sztafecie 4 x 200 m stylem dowolnym.
We wtorek zawodniczka, razem ze swoim trenerem Sławomirem Pliszką, przybyła do Ratusza, gdzie z rąk prezydenta miasta Adama Wasilewskiego odebrała pamiątkowy dyplom oraz upominki.
Paulina i jej szkoleniowiec opowiedzieli o przygotowaniach do igrzysk, szansach na medal, a dodatkowo wyrazili nadzieję, że wreszcie nad Bystrzycą wybudowany zostanie 50-metrowy basen, na którym będzie można się przygotowywać do zawodów najwyższej rangi. Przed wyjazdem do Chin zawodniczka musi trenować w Świdniku.
- Jak wspominam czwarte miejsce wywalczone w Atenach? Po tym występie byłam po prostu najszczęśliwszą osobą na świecie. Teraz nie potrafię ocenić, jak duże mamy szanse, bo nie znam nawet składów poszczególnych drużyn.
Wielokrotnie powtarzałam jednak, że sport jest bardzo nieprzewidywalny i wszystko się może zdarzyć, dokładnie tak, jak w Grecji. Kłopoty ze zdrowiem mam już za sobą i zrobię wszystko, żeby przygotować się najlepiej, jak tylko umiem - mówi pływaczka, która do niedzieli będzie jeszcze w Lublinie. 6 sierpnia polska kadra wyleci do Pekinu, a pierwszy start naszej sztafety zaplanowano 14 sierpnia.
Barzycka reprezentuje barwy Olimpii Lublin, a wkrótce może rozpocząć trenowanie młodych adeptów pływania. - Po igrzyskach dalej będziemy ciężko pracować, bo chcemy rozwijać nasz klub.
Paulina ma już uprawnienia i będzie mi pomagać. Mamy nadzieję, że wychowamy kolejnych świetnych zawodników, dlatego zapraszamy wszystkich chętnych na nasze zajęcia - zachęca trener Sławomir Pliszka.
Reklama













Komentarze