Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mors w lecie się opala

Rozmowa z Robertem Borowskim z lubelskiego Klubu Morsów.
- Spotykamy się dużo rzadziej niż zimą. Raz na dwa - trzy miesiące organizujemy ognisko połączone z kąpielą w cieplejszej wodzie. - Nie ma takiej potrzeby, bo jesteśmy dobrze zahartowani. Oczywiście, to nie oznacza, że się w ogóle nie kąpiemy. Sam byłem wczoraj nad jeziorem i dzisiaj też tam się wybieram. - Wysoka temperatura nie jest dla nas problemem. Ja osobiście czuję się znakomicie. Nie kryję się przed słońcem i lubię się opalać. - Na razie jesteśmy nieformalnym stowarzyszeniem, do którego należy tylko kilkanaście osób. Zapisać się do nas może każdy, kto nie ma problemów z sercem. - By zostać morsem trzeba mieć przede wszystkim dobry stan zdrowia. A przygotowywać się do sezonu można już teraz. Polecam chłodne prysznice. Z dnia na dzień można obniżać nieznacznie temperaturę wody. - Na samym początku listopada. Temperatura wody spada wtedy do 3-5 stopni Celsjusza. Wtedy morsy zaczynają się kąpać. Rozmawiał: Witold Łobejko

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama