Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Czas na grzyby

Rozmowa z Krystyną Sadowską, grzybiarką
- I to jeszcze jak. Prawdziwki można znaleźć nie tylko w lasach otaczających miasto, ale również między blokami na starym osiedlu i w parku Miejskim. Dorodne są też w tym roku kurki i kanie. - W ostatnich dniach codziennie. Zawsze wracałam z pełnym koszykiem. Zdarzyło się nawet, że po obfitym porannym grzybobraniu wybierałam się do lasu jeszcze raz po południu. Ale trzeba grzyby zbierać póki są. Jak dalej będą takie upały to skończy się wysyp. - Nie jest mi potrzebny. Grzyby zbieram od dziecka. Ojciec mnie nauczył i większość gatunków znam. A tych co nie znam, nie wkładam do koszyka. To jest najprostsza i najlepsza recepta, aby nie narobić sobie kłopotów. - Przetwory w słoikach. A część suszę w piekarniku elektrycznym na specjalnie skonstruowanych siatkach. Od lat mam też stałych odbiorców, którym sprzedaję grzyby. Bo to, co potrafię zebrać, to za dużo na moje potrzeby. Pieniądze z grzybów to poważny zastrzyk w moim domowym budżecie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama