Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kasa czeka na medalistów

Już pojutrze otwarcie Igrzysk Olimpijskich.
- Dzisiaj wylatuję do Pekinu, żeby trzymać kciuki za całą dziesiątkę sportowców z Lubelszczyzny - mówił wczoraj marszałek województwa Krzysztof Grabczuk. Grabczuk w oficjalnym stroju polskiej reprezentacji paradował na konferencji prasowej w Urzędzie Marszałkowskim. - To dla mnie już czwarte igrzyska, od 1996 roku byłem na wszystkich olimpiadach. Na początku jeszcze jako sędzia zapasów - wyjaśnia. Marszałek województwa lubelskiego, który jest też wiceprezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego i prezesem Polskiego Związku Zapaśniczego, w Pekinie będzie do 25 sierpnia. Wczoraj poznaliśmy regulamin przyznawania nagród dla naszych sportowców, przez Urząd Marszałkowski. Reprezentant Lubelszczyzny, który wywalczy złoty medal olimpijski dostanie 50 tysięcy złotych, za srebro jest do wzięcia 30 tysięcy i 20 tysięcy złotych za brązowy medal. Po raz ostatni, sportowiec z Lubelszczyzny sięgnął po medal na igrzyskach w Seulu w 1998 roku. Walczący w wadze papierowej zapaśnik Andrzej Głąb zdobył wtedy srebro. Cztery lata temu, w Atenach, wystartowało 9 sportowców z Lubelszczyzny. Teraz będziemy mieć o jednego reprezentanta więcej, z czego aż szóstka zadebiutuje na igrzyskach. Do Pekinu lecą lekkoatleci: Dorota Gruca, Anna Jakubczak - Pawelec, Izabela Kostruba (wszyscy Agros Zamość) i Marzena Karpińska (Znicz Biłgoraj), zapaśnicy: Krystian Brzozowski i Bartłomiej Bartnicki (Górnik Łęczna), pływaczki: Paulina Barzycka (Olimpia Lublin) i Zuzanna Mazurek (Fala Kraśnik), ciężarowiec Robert Dołęga (Orlęta Łuków) i maratończyk Artur Brzozowski (Znicz Biłgoraj). Oprócz nich, w oficjalnej ekipie znaleźli się: prezes lubelskiego związku kolarskiego Andrzej Kita (leci jako szef polskiej ekipy kolarskiej) i szkoleniowiec Janusz Godlewski, który prowadzi kadrę polskich zapaśniczek. Na miejscu, zmagania olimpijczyków, będą też oglądać m.in.: Piotr Garbal (trener zapaśników) i były zapaśnik Dariusz Jabłoński. Tomasz Zalewa Konrad Firek - prezes Agrosu Zamość Wydaje mi się, że z zamojskich sportowców, największe szanse na występ w biegu finałowym ma Anna Jakubczak, która pobiegnie na 1500 metrów. Najwcześniej z naszych zawodniczek wystartuje Dorota Gruca, w biegu maratońskim. Dorota będzie walczyć 17 sierpnia. Paulina Barzycka - Olimpia Lublin Od operacji kręgosłupa minęło już prawie pół roku i czas pracował na moją korzyść. Jest na tyle dobrze, że mogę trenować, wracać do formy i dzięki temu będę mogła wystartować na swoich drugich igrzyskach w karierze. Na pewno nie jest to taka forma w jakiej byłam wcześniej. Jeśli nasza sztafeta 4 x 200 metrów awansuje do finału, będę zadowolona. Piotr Garbal - trener zapaśników Górnika Łęczna Krystiana Brzozowskiego stać na medal olimpijski! Na poprzednich igrzyskach, błąd sędziego sprawił, że nie było tego medalu. Jest ośmiu równych zawodników i Krystian wśród nich. Trudniej ocenić szanse Bartka Bartnickiego, bo startuje od niedawna w swojej kategorii.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama