Nasz człowiek za chińskim murem
Rozmowa z Tomaszem Jasiną z Telewizji Lublin, który będzie komentował igrzyska olimpijskie
- 05.08.2008 19:57
- Zaskoczyła mnie pogoda, bo jest bardzo gorąco, ponad 30 stopni Celsjusza, a jednocześnie bardzo wilgotno. To niezbyt sprzyjające warunki, zwłaszcza dla sportowców, którzy będą rywalizować na świeżym powietrzu. Z kolei we wszystkich pomieszczeniach, choćby w hotelach, jest bardzo mocna klimatyzacja.
- Starają się być mili i pomocni. Choć z drugiej strony, wszystko jest pod ich bardzo uważną kontrolą. Na lotniskach i w hotelach wszystkich szczegółowo sprawdzają, legitymują. Dziennikarze dostali akredytacje ze specjalnymi hologramami, tylko one dają możliwość wstępu do miejsc przeznaczonych dla mediów. Ale na razie wszystkie obiekty sportowe są dla nas całkowicie zamknięte.
- Już w tę środę. O godz. 11 polskiego czasu, czyli 17 pekińskiego, będę komentował mecz turnieju piłki nożnej kobiet. I to mecz nie byle jaki, bo spotkanie mistrzyń z wicemistrzyniami świata: Niemek z Brazylijkami. Zawsze na igrzyskach turniej piłkarski nieco wyprzedza ceremonię otwarcia. Ta zaplanowana jest na piątek.
- Najpierw łucznictwo. W sobotę odbędą się kwalifikacje, a w niedzielę zostaną rozdane pierwsze medale w tej dyscyplinie. Później mam komentować także taekwondo. A w dalszej części igrzysk być może jeszcze turnieje piłkarskie mężczyzn i kobiet, ale to nie jest jeszcze do końca ustalone.
- Trudno mówić o tremie, bo już byłem na tak dużych imprezach, jak piłkarskie mistrzostwa świata czy Europy. Ale oczywiście igrzyska to igrzyska. Zwłaszcza że jestem na nich po raz pierwszy.
Reklama
Komentarze