Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pojasy i huculska ceramika

Rozmowa Dnia z Piotrem Zieniukiem, koordynatorem przygotowań do Jarmarku Jagiellońskiego
• Czym lubelski jarmark, który zacznie się 14 sierpnia, różni się od podobnych imprez, organizowanych przez inne miasta? - Jarmark Jagielloński prezentuje tradycyjną sztukę i rękodzieło ludowe. Dlatego też jako jedyni w kraju wybieramy zgłoszenia i zapraszamy tylko niektórych twórców, którzy nie płacą za udział w imprezie. • Ile stoisk będzie na tegorocznym jarmarku i co będzie można tam kupić? - Przewidujemy około 300 stoisk przeznaczonych dla wystawców z Polski, Ukrainy i Białorusi. Będą ludowe drewniane zabawki, garnki, kosze wiklinowe, rzeźby ludowe, koronkowe serwety i obrusy. Dla koneserów sztuki ludowej mamy naiwne malarstwo Stanisława Koguciuka czy Wiesławy Szymoniak. Twórcy, którzy przyjadą do nas z zagranicy pokażą swoją sztukę ludową, m.in. białoruskie pojasy czy ukraińską ceramikę huculską. Będą pokazy rękodzieła ludowego, m. in. rzeźbiarstwa, szydełkowania, plecionkarstwa w słomie, przędzenie lnu na kołowrotku, malowania i zdobienia garnków. Nie mniej ciekawy będzie pokaz wybijania monet, wyrobu broni średniowiecznej czy obróbka bursztynu. Oprócz tego prowadzone będą warsztaty, podczas których każdy będzie mógł spróbować swoich sił i ulepić garnek, wypleść kosz wiklinowy czy stworzyć tradycyjną polską wycinankę. Rozmawiała Monika Połowska-Zimoch

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama