Przed Jarmarkiem Jagiellońskim
Rozmowa Dnia z Marysią Artemiuk i Karoliną Waszczuk z Centrum Kultury, przygotowującymi Jarmark Jagielloński
- 12.08.2008 07:32
M.A.: Już w marcu zaczęłyśmy zawiadamiać twórców ludowych i artystów, bo jesteśmy odpowiedzialne za dobór wystawców i zespołów występujących w czasie jarmarku.
K.W.: Zasadą naszej imprezy jest to, że wystawcy nie płacą za miejsce na stoisku, ale my mamy prawo wyboru uczestników. Dzięki temu możemy zadbać o to, by nikt nie handlował ludowymi wyrobami \"made in China”.
K.W.: Jeśli odrzucałyśmy ofertę, to raczej z powodu mniejszej ilości straganów niż byśmy chcieli mieć. Ogródki piwne i rusztowania przy kamienicach uszczuplają jarmark.
M.A.: Tak ze 300. Około 70 z Ukrainy, tyle samo z Białorusi i reszta z Polski. To twórcy i sprzedawcy z 250 stoisk i członkowie ośmiu zespołów ludowych - będą występować na placu Po Farze i wędrować między straganami.
K.W.: Wszystkie warsztaty i miejsca, gdzie samemu można spróbować: lepienia, wycinania, wyplatania. Zatańczyć oberka czy poznać zasady gry w palanta.
Reklama

Komentarze